Dobiegają końca mistrzostwa Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów w piłce nożnej. Do rozegrania pozostały jeszcze tylko cztery mecze. Tymczasem w minioną sobotę i niedzielę na boiskach w Baltimore i East Rutheford rozegrano mecze ćwierćfinałowe. W Baltimore grały Jamajka z Haiti oraz USA z Kubą, a kibice w East Rutheford mieli okazję obejrzeć zmagania Meksyku z Kostaryką i Panamy z Trinidadem i Tobago.

Wystarczyło siedem minut

W meczu pomiędzy drużynami Jamajki i Haiti kibice, niestety, nie doczekali się większych emocji. Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Jamajczyków, którzy z niebywałą łatwością przedostawali się w pobliże haitańskiej bramki. Jeden z takich ataków w siódmej minucie zakończył się powodzeniem. Bramkę, jak się później okazało, jedyną w tych zawodach strzelił Barnes. W tym momencie mecz właściwie powinien się zakończyć. Jamajczycy zaczęli bronić swojej nikłej przewagi i trzeba przyznać, że robili to niezwykle skutecznie. Natomiast zawodnicy Haiti sprawiali wrażenie, jakby w ogóle nie zależało im na zmianie wyniku. Mecz miał bardzo spokojny przebieg. Sędzia pokazał w nim tylko jedną żółtą kartkę.

Wysokie zwycięstwo Jankesów

Ci, co liczyli na niespodziankę w spotkaniu pomiędzy ekipami USA i Kuby, srodze się zawiedli. Zawodnicy trenera Klinsmanna nie pozostawili żadnych złudzeń co do tego, kto w tym meczu jest lepszy. Sześć goli jakie zaaplikowali drużynie kubańskiej było najniższą karą, jaka mgła spotkać tę ekipę. Ostre strzelanie rozpoczął w już w 4 minucie C. Dempsey. Ten sam zawodnik zdobył jeszcze dwie bramki po przerwie: w 64. i 78. minucie. Pozostałe gole dla USA zdobyli Ardles w 15. minucie, Johannson w 32. i Gonzalez w 45. minucie. Było to pierwsze i zapewne ostatnie tak wysokie zwycięstwo jankesów w tym turnieju. Trudno bowiem przypuszczać, aby ich półfinałowy przeciwnik, Jamajka, pozwolił strzelić sobie sześć bramek.

Wyjątkowa nieskuteczność

Mecz, jaki rozegrały pomiędzy sobą drużyny Meksyku i Kostaryki, przejdzie do historii piłki nożnej jako przykład wzorcowej nieskuteczności. Celowała w niej przede wszystkim drużyna Meksyku. Przez cały czas miała ogromną przewagę i chyba tylko Bóg i diabeł wiedzą, dlaczego nie została ona udokumentowana golami. Na rozstrzygnięcie tych zawodów trzeba było czekać do ostatniej minuty dogrywki. Właśnie wtedy gwatemalski sędzia podyktował bardzo problematyczny rzut karny przeciwko Kostaryce, który pewnie wykorzystał Guardado. Meksyk wygrał 1:0.

Rozstrzygnięcie w karnych

Ostatni ćwierćfinał, jaki rozegrali między sobą Panama z Trinidadem i Tobago, miał bardzo wyrównany przebieg. Pierwsza połowa zakończyła się wygraną Panamy, która objęła prowadzenie po celnym trafieniu Luisa Tejady. Po przerwie wyrównał Kerwyne Jones. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i do wyłonienia zwycięzcy tych zawodów potrzebne były rzuty karne. Zakończyły się one wygraną Panamy 6:5.

Przewidywania półfinałowe

Teoretycznie najłatwiejsze zadanie czeka drużynę USA. Trzeba jednak pamiętać, że przed turniejem mało kto dawał Jamajce jakiekolwiek szanse na wyjście z grupy. Jeżeli drużyna z Karaibów wytrzyma kondycyjnie, może przysporzyć wiele kłopotów zawodnikom trenera Klinsmanna. Jeśli chodzi o drugi półfinał, to przewiduję, że będzie miał on bardzo wyrównany przebieg i padnie w nim niewiele bramek. Osobiście stawiam na Meksyk, ale nie będę zdziwiony, jeśli dojdzie tam do rzutów karnych,  a wtedy wszystko będzie możliwe. Mecze półfinałowe już 22.07. godzinach popołudniowych czasu amerykańskiego. W Polsce będzie to noc z środy na czwartek. #piłka nożna