Losowaniu grup eliminacyjnych do wielkich imprez sportowych towarzyszą przeważnie niesłychane emocje i cieszą się one (owe losowania) zrozumiałym zainteresowaniem sportowej opinii publicznej. Tak było w minioną sobotę, 25 lipca br., kiedy oczy piłkarskiej Europy skierowane były na Sankt Petersburg. W tym pięknym mieście dokonano wtedy losowania grup eliminacyjnych do Mistrzostw Świata, które odbędą się w 2018 roku w Rosji.

To wcale nie są łatwi przeciwnicy

Nas Polaków najbardziej oczywiście interesowało, z jakimi drużynami przyjdzie zmierzyć się podopiecznym trenera Nawałki. Zastanawialiśmy się między innymi czy znowu los przydzieli nam którąś z ekip z Wysp Brytyjskich albo, czy na naszej drodze nie stanie jakaś inna potęga europejskiej piłki. Kiedy znakomity, były niemiecki  piłkarz Olivier Bierhof rozlosował naszą grupę i okazało się, że naszymi przeciwnikami będą reprezentacje Danii, Rumunii, Czarnogóry, Armenii i Kazachstanu, zdecydowana większość kibiców, a nawet uznani eksperci piłkarscy zgodnie uznali, że los był tym razem dla nas wyjątkowo łaskawy. Reprezentacja Polski nie powinna mieć żadnych problemów z zakwalifikowaniem się do rosyjskiego Mundialu. Osobiście nie podzielam owego "hurraoptymizmu". Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że drużyna Nawałki jest faworytem swojej grupy, ale myślę, że nie przyjdzie  to tak łatwo, jak się powszechnie sądzi. Przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na jeden aspekt: w meczach z takimi przeciwnikami jak Armenia i Kazachstan nasza reprezentacja wystąpi w roli zdecydowanego faworyta. Będzie zatem zmuszona do gry atakiem pozycyjnym, który, delikatnie mówiąc, nie jest jej mocną stroną. Polscy reprezentanci zdecydowanie bardziej wolą grać z kontry. Poza tym zarówno Armenia, jak i Kazachstan grają bardzo nieprzyjemną piłkę dla swoich przeciwników. Obie ekipy preferują styl, który w piłkarskim świecie nazywany jest antyfutbolem. Poza tym należy pamiętać, że te reprezentacje były naszymi rywalami w eliminacjach do Euro 2008. Z Kazachami wygraliśmy wtedy dwukrotnie 3:1 i 1:0. Znacznie gorzej poszło nam z Armenią, którą u siebie pokonaliśmy 1:0, ale na wyjeździe przegraliśmy 0:1. Z Czarnogórą graliśmy w eliminacjach do poprzedniego Mundialu. Dwukrotnie wtedy z nimi zremisowaliśmy. Nie były to zatem jakieś imponujące osiągnięcia.

Jeżeli chodzi o naszych dwóch najpoważniejszych przeciwników to ani Rumunia, ani Dania nie są drużynami, które jakoś szczególnie leżą naszej reprezentacji. Z obiema tymi ekipami mamy zdecydowanie niekorzystny bilans dotychczasowych spotkań. Z Duńczykami graliśmy dotąd 21 razy. Wygraliśmy 7 meczów, 2 zremisowaliśmy i 12 przegraliśmy. Znacznie gorzej szło nam dotychczas z Rumunami. Graliśmy z nimi 34 mecze, z czego wygraliśmy zaledwie 4. Jak więc widać mamy spore szanse zakwalifikować się do najbliższego Mundialu, ale jestem przekonany, że będzie nas to sporo kosztować.

Zaczynamy w przyszłym roku we wrześniu

Eliminacje do najbliższego mundialu reprezentacja Polski rozpocznie 4 września 2016 roku wyjazdowym meczem z Kazachstanem. Szczegółowy plan spotkań Polaków przedstawia się następująco:

4 września 2016 Kazachstan - Polska

8 października 2016 Polska - Dania

11 października 2016 Polska - Armenia

11 listopada 2016 Rumunia - Polska

26 marca 2017 Czarnogóra - Polska

10 czerwca 2017 Polska - Rumunia

1 września 2017 Dania - Polska

4 września 2017 Polska -  Kazachstan

5 października 2017 Armenia - Polska

8 października 2017 Polska - Czarnogóra

Kilka słów o innych grupach

Z pozostałych grup eliminacyjnych najbardziej wyrównaną wydaje się ta, w której znaleźli się Chorwacja, Islandia, Ukraina, Turcja i Finlandia. Poza tym ciekawie zapowiadają się mecze Francuzów z Holendrami, Anglików ze Szkotami oraz Hiszpanów z Włochami. Bezpośredni awans zdobędą zwycięzcy poszczególnych grup. Osiem najlepszych drużyn z drugich miejsc zostanie podzielonych na cztery pary i rozegrają one mecze barażowe. #piłka nożna #Mistrzostwa Świata