Od 08.07. na boiskach Stanów Zjednoczonych i Kanady rozgrywana jest trzynasta edycja Złotego Pucharu CONCACAF. Do tej pory rozegrano 12 spotkań, w których strzelono łącznie 27 bramek. Daje to średnią 2.25 gola na mecz. Największe zwycięstwo odniósł Meksyk, który rozgromił Kubę 6:0. W dwóch z dotychczasowych meczów, widzowie nie zobaczyli żadnej bramki. Były to spotkania Salwadoru z Kanadą oraz Meksyku i Gwatemali.

Grupa A: słaba postawa Panamy

W tej grupie rozstrzygnięta została już sprawa pierwszego miejsca. Stany Zjednoczone po dwóch wygranych: z Hondurasem 2:1 i z Haiti 1:0, mają zgromadzonych 6 punktów. Druga w tabeli Panama traci do nich 4 oczka. W ostatnich meczach rundy wstępnej grupy, Haiti zagra z Hondurasem a Panama z USA. Najbliższą drugiego miejsca wydaje się być Panama. Musi ona pokonać ekipę Stanów Zjednoczonych, co w świetle jej dotychczasowej, zaskakująco słabej postawy będzie dość trudne do zrealizowania. Przypomnijmy, że w dotychczasowych meczach Panama dwukrotnie zremisowała. Z Haiti 1:1 i w takim samym stosunku z Hondurasem. Należy jednak zaznaczyć, że nawet ewentualna porażka Panamy z USA nie przekreśła jej szans na awans. Może ona jeszcze awansować z trzeciego miejsca. Jeżeli chodzi o drużyny Hondurasu i Haiti, to sprawa wydaje się być jasna - zwycięzca bezpośredniego spotkania tych ekip, przy jednoczesnym wyniku meczu Panama - USA z korzyścią dla amerykanów, zajmie drugie miejsce w grupie A.

Grupa B: Jamajka bliska awansu

Niewątpliwie największą niespodzianką tej grupy jest zaskakująco dobra forma Jamajki. Drużyna z Karaibów w swoim pierwszym meczu zdołała zremisować z o wiele wyżej notowaną Kostaryką 2:2. W drugim swoim spotkaniu zwyciężyła Kanadę 1:0 i z czterema punktami prowadzi w grupie. Zajmująca tam drugą pozycję Kostaryka, jak do tej pory niczym specjalnym nie zachwyciła. Od drużyny, która była wymieniana w gronie faworytów do zwycięstwa w całej imprezie, należałoby oczekiwać czegoś więcej, niż mecze remisowe z Jamajką czy Salwadorem. Szczęśliwie dla Kostaryki, w ostatnim meczu zagra ona z najsłabszą w tej grupie Kanadą i trudno przypuszczać by w tym spotkaniu padł inny wynik niż jej wygrana. Nie należy jednak całkowicie przekreślać szans Kanady. Historia piłki nożnej zna bowiem bardziej sensacyjne rozstrzygnięcia.

Grupa C: Trinidad i Tobago rewelacją

W tej grupie najwięcej do zadowolenia maja kibice Trinidadu i Tobago. Drużyna tego Kraju odniosła jak dotąd 2 zwycięstwa: z Gwatemalą 3:1 oraz z Kubą 2:0 i z 6 punktami prowadzi w grupie. W ostatnim meczu zagra ona z Meksykiem i może sobie pozwolić nawet na luksus porażki. Awans mają już zapewniony. Meksykanie zaczęli z dośc wysokiego C. Wygrana z Kubą 6:0 ma swoje znaczenie, ale bezbramkowy remis z Gwatemalą zapewne rozczarował ich kibiców. Największym rywalem Meksyku do awansu jest Gwatemala, jednak by pokrzyżować drużynie szyki, musiałaby z dużą przewagą wygrać z Kubą . #piłka nożna