Po sześciotygodniowej przerwie zawodnicy ekstraklasy powrócili na boiska. W ośmiu rozegranych meczach zdobyto 21 goli, co daje dość przyzwoitą średnią 2,6 bramki na mecz. Cztery spotkania zakończyły się zwycięstwem gości. W dwóch uzyskano wynik remisowy, gospodarze rozstrzygnęli na swoją korzyść tylko dwa mecze.

Gole ozdobą meczu

Kibice, którzy wybrali się w Krakowie na mecz Wisły z Górnikiem Zabrze, mieli okazję być świadkami interesującego, wyrównanego spotkania, którego największą ozdobą były dwie przedniej urody bramki. Prowadzenie uzyskali w 24 minucie krakowianie po ładnym i jednocześnie dość kuriozalnym golu, który zdobył Crivellaro. Górnik wyrównał w 35 minucie ze strzału Gergela. Wynik do końca meczu nie uległ zmianie. Zawody zakończyły się sprawiedliwym podziałem punktów.

Pasy wygrywają w Gdańsku

Pierwszy mecz Lechii w sezonie 2015/16 nie był udany dla tej drużyny. Zawodnicy gdańscy razili w nim wyjątkowym brakiem zaangażowania. Sprawiali wrażenie jakby w ogóle nie zależało im na uzyskaniu korzystnego rezultatu w meczu z Cracovią. Spotkanie po słabej, chaotycznej grze zakończyło się wygraną gości 1:0. Jedyną bramkę zdobył Polaczek w 27. minucie.

Słaby występ Ruchu

Niezmiernie wysoki zawód sprawili swoim sympatykom zawodnicy Ruchu Chorzów w meczu z Górnikiem Łęczna. Przez cały czas inicjatywa należała do gości a niebiescy nawet nie próbowali nawiązać z nimi równorzędnej walki. Pierwszego gola w tym meczu strzelił w 35 minucie Cernych. Wynik spotkania ustalił w 92 minucie Śpiączka. Ruch zasłużenie przegrał 0:2.

Remis w Lubinie

Po rocznej przerwie drużyna Zagłębia Lubin powróciła do ekstraklasy. Jej pierwszym przeciwnikiem było Podbeskidzie Bielsko-Biała. Mecz rozpoczął się niezbyt szczęśliwie dla beniaminka. Już w 2. minucie goście ze strzału Demjana uzyskali prowadzenie. Na wyrównanie trzeba było czekać aż do 83. minuty. Bramkę na wagę remisu zdobył z rzutu karnego Papadopulos.

Zacięty mecz w Kielcach

W meczu Korony Kielce z Jagiellonią Białystok było wszystko, co stanowi o atrakcyjności piłki nożnej. Nie zabrakło w nim bramek, parad bramkarzy, licznych ataków i niewykorzystanych sytuacji. Korona objęła prowadzenie w 10. minucie po strzale Przybyły. Trzy minuty później było już 1:1. Wyrównującą bramkę zdobył Sękulski. Upłynęło zaledwie 5 minut i Grzelczak strzelił gola na 2:1 dla Podbeskidzia. Pierwsza połowa zakończyła się wygraną gości. W drugiej odsłonie tego spotkania zawodnicy Korony rzucili się do odrabiania strat. Udało się to im w 66. minucie zawodów kiedy Przybyła po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Wynik spotkania ustalił tuż przed jego zakończeniem Sylwestrzak. Korona wygrała z Podbeskidziem 3:2.

Falstart mistrza

Sporą kasę musieli wygrać ci, którzy w meczu Lecha Poznań z Pogonią Szczecin obstawili zwycięstwo portowców. Wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazywały na to, że to spotkanie musi zakończyć się zdecydowaną wygraną mistrza Polski. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Lech wprawdzie miał lekką przewagę, ale Pogoń bardzo mądrze się broniła i groźnie kontratakowała. Dwa z takich kontrataków zakończyły się bramkami dla Pogoni, które strzelili Zwoliński w 20 i Lewandowski w 38 minucie zawodów. Jedynego gola dla Lecha uzyskał Jevtić w 26 minucie. Mistrz Polski po słabym meczu przegrał 1:2.

Grad bramek we Wrocławiu

Początek meczu Śląska z Legią wcale nie wskazywał na tak wysokie zwycięstwo stołecznej drużyny. Gra była dość wyrównana i gospodarze nawet objęli prowadzenie po strzale Paixao. Jednak to było wszystko na co było ich stać. Później Legia niepodzielnie panowała na boisku. Gole dla warszawskiej drużyny zdobyli Furman, Jodłowiec i Nikolić. Ten ostatni zaliczył dwa celne trafienia. Legia rozgromiła Śląsk 4:1.

Nieudany debiut

Drugi z tegorocznych beniaminków - Termlica Bruk-Bet Nieciecza - swój pierwszy mecz w ekstraklasie rozegrała w Gliwicach przeciwko Piastowi. Zawody miały wyrównany przebieg i zakończyły się zwycięstwem gospodarzy 1:0. #piłka nożna