Trwa towarzyski turniej International Champion Cup, w którym biorą udział czołowe kluby z Europy i spoza niej. Przeciwnikami Paris Saint Germain są w tym turnieju: Benfica Lizbona, Fiorentina, Chelsea Londyn i Manchester United. Z Portugalczykami mistrzowie Francji wygrali w pierwszym meczu 3:2. Kolejnym ich przeciwnikiem był włoski zespół Fiorentina.

Powrót Zlatana

W porównaniu do składu, jaki trener Blanc powołał na to spotkanie, zaszły dość spore zmiany. Do drużyny powrócili Zlatan Ibrahimović i Marco Verratti. Z tej dwójki mieliśmy okazję oglądać tylko Szweda. Tym razem coach francuskiego zespołu pozwolił odpocząć większości swojej młodzieży. Była to ze wszech miar słuszna decyzja. Ci chłopcy mają dopiero po 17-18 lat i nie ma najmniejszego sensu zbytnio ich eksploatować. Mecz z Fiorentiną Paris Saint Germain rozpoczął w następującym składzie: Trapp (65' Sirigu)- Van Der Viel (65' Sabaly), Aurier, Kimpembe, Maxwell (76' Digne), Rabiot, Matuidi (65' Staumbouli), Lucas, Augustin, Ibrahimović (70' Baheback), Ongenda.

Jeden słupek, dwa gole

Pomimo przewagi, jaką piłkarze PSG osiągnęli już od początkowych chwil tego spotkania, pierwsi bliżsi zdobycia bramki byli zawodnicy Fiorentiny. W 10. minucie meczu wykonywali oni rzut wolny z odległości ok. 20 metrów. Na szczęście dla paryżan piłka trafiła wtedy w słupek ich bramki. Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 34. minuty spotkania. Zdobył go Matuidi, który wykorzystał bardzo dobre podanie Ibrahimovicia. W 40. minucie było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Augustin, a podającym był Matuidi. Pierwsza połowa zakończyła się wygraną PSG 2:0.

Remisowa druga połowa

Po przerwie piłkarze Fiorentiny przystąpili do ataku, chcąc zmniejszyć rozmiary porażki. Udało to im się w 59. minucie, kiedy to ich pomocnik Joaquin Sanchez silnym strzałem z odległości ok. 20 metrów zmusił do kapitulacji Trappa. Podrażnieni takim obrotem sprawy paryżanie wzięli się do pracy i na efekty tego nie trzeba było długo czekać. W 68. minucie swojego jedynego gola w tym spotkaniu strzelił Zlatan Ibrahimović. PSG nie zwolnił tempa. W dalszym ciągu atakował włoską bramkę i już 6 minut po bramce Zlatana mogli cieszyć się z czwartego gola, którego zdobył Augustin. Wynik meczu ustalił w 78. minucie Rossi, wykorzystując rzut karny podyktowany za rękę obrońcy francuskiego. Druga połowa zakończyła się wynikiem remisowym 2:2. Cały mecz wygrał PSG 4:2. #piłka nożna