Rewanżowe spotkanie Lecha Poznąń z bośniackim FK Sarajewo zapowiadało się niezwykle interesująco. Kolejorz wprawdzie miał przewagę dwóch bramek, jaką wypracował sobie na boisku przeciwnika, ale w ostatnią sobotę przytrafiła mu się niespodziewana przegrana z Pogonią Szczecin. Kibice zaczęli sobie zadawać pytanie, czy był to zwykły wypadek przy pracy, czy zapowiedź jakiejś obniżki formy. Atmosferę podgrzewali ponadto bośniaccy piłkarze, którzy, wiedząc o niedawnym niepowodzeniu Lecha, zaczęli zapowiadać, że oni powtórzą wyczyn sportowców. Na szczęście, rzeczywistość okazała się zupełnie odmienna. Mistrz Polski bardzo szybko i skutecznie sprowadził mistrza Bośni i Hercegowiny z obłoków na ziemię.

Wystarczyło 6 minut

Do meczu piłkarze obu drużyn przystąpili w następujących składach: Lech: Burić - Kędziora, Kamiński, Kadar, Douglas, Tralka, Dudka (72' Tetteh), Formella, Hammaleinen (68' Jevtić), Pawłowski (78' Lovrencisc), Thomala, natomiast FK Sarajewo: Ostraković-Tatamurović, Stepanow, Barbarić, Puzigaga, Cimrot, Radovać (76' Stojćev), , Alispahić, Dujević (53' Velkoski), Bellić (85' Hstrzelićebbović), Benko. Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Lecha. Mistrz Polski przystąpił do oblężenia bośniackiej bramki, chcąc jak najszybciej strzelić gola i jeszcze bardziej powiększyć swoją przewagę nad drużyną z Sarajewa. Ne trzeba było długo czekać na rezultat ataków kolejorza. W szóstej minucie meczu szkocki sędzia podyktował rzut wolny przeciwko FK Sarajewo z odległości ponad 20 metrów, który pewnie wykorzystał Douglas. W tym momencie zakończyły się jakiekolwiek emocje tego meczu. Zawodnicy Lecha, zadowoleni z takiego obrotu sprawy, zaczęli zwalniać tempo i wyraźnie się oszczędzać. Nie ma im się co dziwić. Wszak już wkrótce czekają ich dwa trudne mecze; najpierw ligowy z Lechią Gdańsk, a w przyszłym tygodniu pucharowy z FC Basel. Będą to niewątpliwie trudniejsi przeciwnicy niż FK Sarajewo. Mistrz Polski zdołał utrzymać swoją jednobramkową przewagę do końca meczu i wygrać go 1:0.

Kolej na Szwajcarów

Następnym przeciwnikiem Lecha w obecnej edycji Ligi Mistrzów będzie szwajcarski zespół FC Basel. Zapowiadają się niezwykle ciężkie i emocjonujące mecze. Drużyna z kraju banków i zegarków to zupełnie inna półka piłkarskiego świata niż FK Sarajewo. Piłkarze Lecha Poznań będą musieli się sporo natrudzić, aby awansować dalej. #piłka nożna