Były zawodnik Chelsea, Petr Cech zamienił niebieską cześć Londynu na czerwoną i postanowił przenieść się do Arsenalu. Czeski bramkarz spędził w klubie Romana Abramowicza jedenaście lat, podczas których trzykrotnie zdobył mistrzostwo Anglii. Dodatkowo jego drużyna w sezonie 2012/13 okazała się najlepsza w Europie, sięgając po trofeum Ligi Mistrzów.

Cech pragnie wygrać wszystko

Pogłoski o opuszczeniu przez Cecha drużyny trenowanej przez Jose Mourinho pojawiły się w mediach po tym, gdy miejsce w bramce przejął młody Thibout Courtois, który powrócił z blisko trzyletniego wypożyczenia. Główny zainteresowanym usługami doświadczonego bramkarza była francuska ekipa PSG oraz odwieczny rywal Chelsea - Arsenal.

Kanonierzy tuż po zakończeniu kampanii 2014/15 rozpoczęli indywidualne rozmowy z bramkarzem, który pilnie poszukiwał nowego klubu. Jak powiedział w wywiadzie Arsene Wenger, obecny trener Arsenalu Cech przekonał go do siebie swoim doświadczeniem oraz ambicjami ba zdobycie kolejnego mistrzostwa Anglii. Kwota jaką ekipa z północnego Londynu będzie musiała zapłacić bezpośrednim rywalom o tytuł mistrzowski wyniesie 11 milionów funtów, co jest rekordem jeśli chodzi o zakup zawodnika na tę pozycję.

Arsenal aktywny na rynku transferowym

Oprócz czeskiego bramkarza Arsenal jest zainteresowany również pozyskaniem Arturo Vidala oraz Alexandre Lacazzetta. Obaj zawodnicy mieliby kosztować łącznie prawie 50 milionów funtów, co przy dzisiejszych cenach na rynku transferowym nie wydaje się być dużym wydatkiem. Kanonierzy w ostatnich latach pokazali, że ich celem jest powrót do ścisłej czołówki w Europie i odzyskanie mistrzostwa Anglii, które ostatni raz zdobyli w 2004 roku. Zawodnicy, którzy mieliby przejść na Emirates Stadium z całą pewnością pomogliby w osiągnięciu tego celu.

Co dalej ze Szczęsnym?

Wszystko wskazuje na to, iż wobec dołączenia Petra Cecha do Arsenalu, Wojciech Szczęsny pozostanie rezerwowym bramkarzem klubu z Londynu. Polak stracił miejsce w składzie po tym, gdy trener klubu przyłapał go na paleniu papierosów po przegranym meczu z Southampton, w którym Wojciech popełnił dwa katastrofalne błędy.
#piłka nożna