Paparazzi pracujący dla brytyjskiej prasy nie odstępują na krok Wojciecha Szczęsnego. I po raz kolejny udało im się złapać bramkarza Arsenalu Londyn z papierosem w dłoni. Tym razem odnaleźli Szczęsnego na imprezie w Polsce. Piłkarz wykorzystał kilka dni wolnego po sezonie, by spotkać się ze znajomymi. Lada dzień czeka go wyjazd na zgrupowanie reprezentacji Polski przed meczami z Gruzją i Grecją.

(Nie)Szczęsny nałóg

Spotkanie Polska - Gruzja w eliminacjach Euro 2016 zostanie rozegrane w sobotę, 13 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie. Trzy dni później na PGE Arenie w Gdańsku kibice obejrzą towarzyski mecz Polska - Grecja. Niektórzy z biało-czerwonych już stawili się na zgrupowaniu, ale kilku dostało od selekcjonera Adama Nawałki jeszcze kilka dni urlopu. Wśród nich jest Szczęsny, który - jak widać na zdjęciach w tabloidzie "The Sun" - wykorzystał ten czas na spotkanie ze znajomymi. A przy okazji "złapał dymka", co wychwycili fotoreporterzy.

"Fuming" (co można przetłumaczyć jako "dymiący") - takim tytułem "The Sun" opatrzył zdjęcia bramkarza Arsenalu. To nie pierwszy raz, gdy reprezentant Polski zostaje przyłapany z papierosem. Najgłośniej o jego nałogu było w styczniu, gdy trener Arsenalu Arsene Wenger miał przyłapać Szczęsnego na paleniu... pod prysznicem. Miało to miejsce tuż po przegranym 0:2 meczu z Southampton, w którym Polak zawinił przy obu golach. Jego zachowanie miało doprowadzić do wściekłości Wengera, który od tego czasu nie wystawiał go w bramce.

Wenger dymi ze złości

Miejsce Szczęsnego zajął Kolumbijczyk David Ospina i nie oddał go już do końca sezonu. Rezerwowemu pozostały występy w Pucharze Anglii. #Arsenal wygrał te rozgrywki, a w finale na Wembley pokonał Aston Villę aż 4:0. Szczęsny zachował czyste konto, a po meczu długo z kibicami cieszył się z trofeum. To był ostatni mecz Kanonierów w tym sezonie. Media na Wyspach zastanawiają się, czy Polak nie będzie chciał odejść do klubu, w którym będzie mógł liczyć na regularną grę. Szczęsny zapewnił jednak, że jest mocno przywiązany do Arsenalu i to w tym klubie chce powalczyć o bluzę z numerem jeden.

Pytanie tylko, czy nadal chce go Wenger. Jeśli Francuz postanowi sprzedać Szczęsnego, ten nie będzie miał wyboru. A może się tak stać właśnie przez nałóg bramkarza. Wenger dużą wagę przywiązuje do zdrowego stylu życia i profesjonalnego podejścia swoich zawodników, a zdaniem angielskich dziennikarzy palenie Szczęsnego mocno go irytuje. Papierosy mogą się więc okazać... palącym problemem 25-letniego piłkarza. #piłka nożna #Premier League