Łukasz Fabiański stanie w bramce reprezentacji Polski w sobotnim meczu z Gruzją na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tyle na razie zdradził selekcjoner Adam Nawałka. Pozostałych 10 zawodników, którzy o 18:00 wyjdą na murawę Stadionu Narodowego poznamy przed meczem. Jest kilku pewniaków, jak choćby #Robert Lewandowski czy Grzegorz Krychowiak, ale też kilka niewiadomych... 

Fabiański wygrał rywalizację z Wojciechem Szczęsnym, Arturem Borucem i Przemysławem Tytoniem. Przesądził nie tylko jego dobry występ w eliminacyjnym meczu z Irlandią w Dublinie (1:1), ale też doskonała forma prezentowana przez bramkarza Swansea przez cały ligowy sezon. "W bramce wystąpi Łukasz, natomiast cała jedenastka zostanie ogłoszona podczas sobotniej odprawy. Ćwiczymy kilka wariantów ustawień, ale wstrzymuję się z podaniem składu, bo przed nami jeszcze jeden trening" - powiedział selekcjoner Nawałka na piątkowej konferencji prasowej.

Kto za Glika, kto na boku? 

Do zdrowia wrócił Łukasz Piszczek i to zawodnik Borussii Dortmund jest niemal na sto procent pewien występu na prawej obronie. Obok niego w środku powinien zagrać Łukasz Szukała z katarskiego Al-Ittihad, ale na dwóch pozostałych pozycjach Nawałka ma ból głowy. Prawdopodobnie w rolę drugiego stopera wcieli się Michał Pazdan, wybrany niedawno najlepszym obrońcą minionego sezonu T-Mobile Ekstraklasy. Defensor Jagiellonii zastąpi Kamila Glik, który jest zawieszony za kartki. Na lewej obronie nie będzie mógł zagrać ani kontuzjowany Artur Jędrzejczyk, ani również mający problemy ze zdrowiem Jakub Wawrzyniak. Opcje na tę pozycję selekcjoner ma dwie: albo zagra na niej Łukasz Broź z Legii Warszawa, albo do obrony cofnięty zostanie Maciej Rybus, który jednak w tym sezonie tylko raz grał jako lewy obrońca. Nominalnie jest skrzydłowym.

Jeśli Rybus zagrałby w defensywie, jego miejsce na boku zająłby prawdopodobnie Kamil Grosicki, który wrócił do reprezentacji po złamaniu ręki. Po przeciwległej stronie boiska może zagrać albo wracający do kadry Jakub Błaszczykowski, albo strzelec gola w meczu z Irlandią - Sławomir Peszko. Faworytem dziennikarzy jest ten drugi. Kuba - były kapitan - prawdopodobnie zacznie mecz z Gruzją na ławce. W środku pola pewne miejsce ma zdobywca Ligi Europejskiej - Krychowiak - a obok niego zagra albo Tomasz Jodłowiec z Legii, albo świeżo upieczony mistrz Polski, Karol Linetty. Utalentowany pomocnik deklaruje, że jest gotów podjąć się tego wyzwania.

Wszyscy zwarci i gotowi 

W ataku pewne miejsce ma kapitan Lewandowski, a nieco cofnięty za jego plecami zagra Arkadiusz Milik. Ten wariant sprawdzał się jesienią i Nawałka raczej nie planuje go zmieniać. Jedno jest pewne - selekcjoner ma kłopot bogactwa i bardzo szeroki wachlarz możliwości. W ofensywie, bo w obronie wolałby pewnie móc skorzystać z Jędrzejczyka, Olkowskiego, a zwłaszcza Glika.

"Oprócz młodego Dawida Kownackiego wszyscy są gotowi do gry. Każdy tryska energią. Pod względem mentalnym zespół wygląda znakomicie. Pod względem wydolnościowym również. Mam bardzo duże zaufanie do tej grupy piłkarzy" - zapewnił Nawałka. Początek meczu Polska - Gruzja w sobotę o 18:00. 

źródło: przegladsportowy.pl  #Stadion Narodowy #Mistrzostwa Europy