W sobotni wieczór rozegranych zostało 8 meczów w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy 2016. Cztery z nich rozpoczęły się o godz. 18.00, a kolejne cztery o godz. 20.45. Swoje mecze rozegrały grupy: D, F, I.

Mecze o 18.00

Na stadionie narodowym reprezentacja Polski podejmowała drużynę Gruzji. Po pierwszej połowie, mimo bardzo dobrej gry Polaków i kilku niewykorzystanych szans, utrzymywał się wynik 0:0. Druga połowa, paradoksalnie słabsza w wykonaniu biało-czerwonych, zaowocowała bramką Arkadiusza Milika w 62'. Końcówka meczu to zaś popis Roberta Lewandowskiego. Napastnik Bayernu Monachium bramkami w 89', 92' i 93' skompletował hat-tricka ustalając wynik na 4:0. Warto odnotować także udany powrót Kuby Błaszczykowskiego, który powrócił do kadry po kontuzji i zaliczył asystę przy jednej z bramek Lewego. Pełną relację z tego meczu znajdziemy na Blasting News.

W grupie I reprezentacja Armenii podejmowała drużynę Portugalii. Ormianie już w 14' objęli prowadzenie po golu Pizzelliego. Jednak wtedy swój koncert zaczął grać kapitan reprezentacji Portugalii, Ronaldo. CR7 po bramce z karnego w 29' i kolejnych dwóch trafieniach w 55' i 58' skompletował hat-tricka. Chwilę później (62') z boiska z czerwoną kartką wyleciał Tiago. Armenia po golu Mkoyana w 72' zaczęła odrabiać straty. Nie starczyło im jednak czasu i mecz zakończył się wynikiem 2:3.

Zespół Irlandii podejmował inną drużynę z wysp, piłkarzy Szkocji. Mecz był niezwykle wyrównany. W 38' po strzale Waltersa gospodarze objęli prowadzenie. Jednak już na początku drugiej połowy, po samobójczym trafieniu O'Shea, Szkocja wyrównała. Wynik 1:1 nie uległ zmianie i utrzymał się do końca spotkania.

W ostatnim popołudniowym meczu Finlandia zagrała z Węgrami. Przez znaczną część spotkania utrzymywał się wynik remisowy, mimo naporu Węgrów. Dopiero w 82' po strzale Stibera goście wyszli na prowadzenie, które utrzymali już do końca. Mecz zakończył się wynikiem 0:1 dla drużyny z Węgier.

Mecze o 20.45

W ostatnim meczu polskiej grupy drużyna Gibraltaru podejmowała mistrzów świata, zespół Niemiec. Już na początku spotkania bramkarz Gibraltaru popisał się fenomenalną interwencją broniąc rzut karny wykonywany przez Schweinsteigera. W pierwszej połowie zobaczyliśmy tylko jedną bramkę w, a jej strzelcem w 28' był Schurrle. Druga połowa to już nokaut w wykonaniu mistrzów świata. Po golach Kruse (47', 81'), Gundogana (52'), Bellarabiego (57') i Schurrle (65', 71') Niemcy pewnie wygrali 0:7 i umocnili się na drugim miejscu w grupie D. 

W kolejnym pojedynku reprezentacja Danii spotkała się z Serbami. Duńczycy szybko objęli prowadzenie, bo już w 13' po golu Poulsena. W 34' sędzia podyktował rzut karny dla gości, jednak z jedenastu metrów pomylił Agger i Dania nie wykorzystała szansy na podwyższenie. Podwyższyli jednak w końcówce meczu po ponownym trafieniu Poulsena w 87' i ustalili wynik na 2:0.

W spotkaniu na szczycie grupy F drużyna Irlandii Płn. podejmowała zespół Rumunii. W pierwszej połowie nie było wielu okazji i zakończyła się bezbramkowo. W drugiej połowie, chociaż działo się więcej, to nie zobaczyliśmy bramek. Po remisie 0:0 Rumunia pozostała liderem tej grupy.

W ostatnim wieczornym spotkaniu Wyspy Owcze zagrały z Grecją. W 32' po strzale Hanssona Wyspy Owcze sensacyjnie objęły prowadzenie. W drugiej połowie wyspiarze pogrążyli rywala golem Olsena w 70'. Grecy zdołali zdobyć jeszcze bramkę kontaktową po golu Papastathopoulosa w 84' jednak cały mecz zakończył się wynikiem 2:1. Była to druga wygrana Wysp Owczych nad Grecją w tych eliminacjach. Kryzys Greków wciąż trwa i nawet zmiana trenera nie była w stanie nic zmienić w ich grze. #piłka nożna #Robert Lewandowski #Mistrzostwa Europy