Pojedynek półfinałowy Rolanda Garrosa pomiędzy Serbem Novakiem Djokovicem i Szkotem Andy Murrayem zapowiadał się wyjątkowo ciekawie, obaj panowie są wciąż niepokonani na "mączce" w tym sezonie.

Przebieg meczu

Spotkanie rozgrywane było na korcie centralnym Philippe Chatrier. Serb po pokonaniu Rafaela Nadala w ćwierć finale wydawał się faworytem tego pojedynku i to on zaczął mecz od swojego podania. Pierwszy set był bardzo zacięty i toczył się gem za gem, obaj panowie wygrywali swoje podania, aż do stanu 4:3 dla Nole. Wtedy przy serwisie Murraya Novakowi wystarczyły 4 piłki, żeby przełamać Szkota i doprowadzić do stanu 5:3. Przy swoim serwie Djokovic dopełnił formalności i wygrał pierwszy set 6:3. Drugi set zaczął się tym razem od serwów Murraya i toczył się w dość szybkim tempie do stanu 2:2. Wtedy to Serb przełamał podanie Szkota i wyszedł na prowadzenie. Sztuki tej dokonał ponownie w ostatnim gemie, wygrywając kolejny set 6:3. Trzeci set, który był setem ostatniej szansy dla Murraya i prawdziwym sprawdzianem dla jego umiejętności zaczął się wyrównanie. Panowie wygrywali swoje podania aż do stanu 5:4. Wtedy to nastąpił nagły zryw w grze Murraya, wygrał on swoje podanie, potrzebując na to zaledwie 4 piłek. Następnie Szkot w świetnym stylu przełamał podanie Serba i dopełnił formalności w ostatnim gemie, wygrywając go kolejny raz do zera. Trzeci set zakończył się wynikiem 5-7 dla rakiety nr 3 na świecie. Czwarty set pewnie zaczął lider rankingu ATP, wygrywając swoje podanie. Novak w kolejnym gemie prowadził już 40-0 i wtedy właśnie po raz kolejny nastąpił niesamowity zryw Szkota. Nie tylko odrobił wynik i wygrał gema, ale także wygrał aż 10 piłek z rzędu, przełamując serwis Djokovica i potrzebując do tego zaledwie 4 piłek. Serb jednak nie dał za wygraną i po zaciętym kolejnym gemie przełamał serwis Szkota, doprowadzając do remisu. Panowie wygrali jeszcze po jednym swoim podaniu i przy stanie 3:3 w 4 secie pojedynek został przerwany z powodu opadów deszczu.

Wznowienie spotkania

Wznowienie pojedynku planowane jest na sobotę na godz. 13. Po przebiegu pojedynku widać, że mamy bardzo równy i zacięty mecz i mimo prowadzenia w setach Djokovica ciężko jest wskazać jednoznacznego faworyta. Przypomnijmy, że Szkot jest pierwszym zawodnikiem, któremu udało się tutaj w Paryżu urwać Serbowi seta, ta sztuka nie udała się nawet samemu Nadalowi. Czekamy, zatem z niecierpliwością na wznowienie meczu i kolejne emocje. Zwycięzcą drugiego pojedynku półfinałowego jest Szwajcar Stanislas Wawrinka nr 8, który wygrał dziś 3:1 (6:3 6:7 7:6 6:4) z Francuzem Tsongą J-W i to Szwajcar czeka na swojego przeciwnika w wielkim finale. Kto nim będzie, okaże się już jutro. #tenis