Największa gwiazda Realu Madryt dość często obraża się i publicznie prezentuje swoje niezadowolenie. Zdarza się, że Cristiano Ronaldo wypina się na dziennikarzy i nie udziela wywiadów. Rzadko kiedy cieszy się z drużyną ze strzelonych goli, jeśli akurat nie on jest autorem trafienia. Mimo tych regularnych fochów CR7 jest cały czas najlepszym graczem Królewskich i stanowi o ich sile. 

O co poszło tym razem?

Według hiszpańskiej prasy Ronaldo ma dość liczne pretensje do działaczy swego klubu. Zaczęło się od 7.02.2015, kiedy drużyna przegrała 4:0 derby z Atletico Madryt. Wynik był ogromnym rozczarowaniem dla fanów ekipy, a wielu oburzył fakt, że po spotkaniu Ronaldo hucznie celebrował swoje 30 urodziny. Zawodnik jest urażony, że klub nie wsparł go w tych chwilach i nie pomógł w ochronie jego wizerunku.

Kolejny powód to niechęć do klubowego lekarza Jesusa Olmo. Zdaniem CR7 i wielu piłkarzy źle wykonuje swą pracę i jest jednym z odpowiedzialnych za plagę kontuzji w zespole. Olmo, ku niezadowoleniu Portugalczyka, pozostanie w klubie na kolejny sezon.

Podobno Cristiano Ronaldo jest również rozczarowany tym, jak klub traktuje swoich zasłużonych piłkarzy. Przyszłość Sergio Ramosa i Ikera Casillasa stoi pod znakiem zapytania. Gwiazdor uważa, że takim zawodnikom należy się większy szacunek ze strony władz, które powinny zgodzić się na ich finansowe wymagania. 

Ronaldo nie zaczął również pomyślnie współpracy z nowym trenerem Rafą Benitezem. Nie podoba mu się pomysł przesunięcia go do środku ataku, gdyż najlepiej gra mu się na skrzydle. Czuje się również niedoceniony, ponieważ szkoleniowiec po przyjeździe do Madrytu osobiście spotkał się Garethem Bale'em, ale nie zdecydował się na rozmowę z CR7. Czy oznacza to, że właśnie Walijczyk będzie od przyszłego sezonu liderem zespołu? Na to Ronaldo i jego ego na pewno nie mogliby się zgodzić.

Co dalej?

Czy frustracje Ronaldo mogą spowodować jego transfer do innego klubu? Chyba nikt w Madrycie tego sobie nie życzy: Portugalczyk stanowi o sile Królewskich i nie ma na świecie piłkarza, który mógłby go zastąpić. Poza tym na jego nieobecności wiele straciłaby hiszpańska piłka nożna. Urok dzisiejszej Primera Division opiera się przecież w dużej mierze na rywalizacji Ronaldo z Lionelem Messim i trudno sobie wyobrazić, aby któregoś z tych piłkarzy miało zabraknąć.

Z drugiej strony można sobie zadać pytanie: jak nie teraz, to kiedy? Ronaldo ma już 30 lat i #Real Madryt raczej nie sprzeda go nigdy za wyższą kwotę, niż mógłby w tym lub najbliższych okienkach transferowych.

źródła: realmadryt.pl #Primera División #Cristiano Rolnaldo