Marcello Lippi o Juventusie 


Były trener Starej Damy i reprezentacji Włoch wypowiedział się na temat Juventusu Allegriego. Lippi jest najbardziej utytułowanym szkoleniowcem w historii Bianconerich, a także zdobywcą Mistrzostwa Świata z drużyną Azzurrich w Berlinie. 
Podczas wywiadu dla włoskiej La gazzetta dello sport zostały zacytowane słowa, jakie wypowiedział Lippi jeszcze przed rozpoczęciem sezonu: "Widzę siebie w Allegrim", zapytany, czy słowa te okazały się prorocze, odpowiedział, że #Juventus idzie tą samą ścieżką, co on - czyli: najpierw Włochy, potem Europa, więc następne muszą być Klubowe Mistrzostwa Świata. Lippi podkreślił, że takie sukcesy osiąga się wielkimi, międzynarodowymi spotkaniami, jak np. to z Borussią, czy Realem Madryt. 
Były trener Juve został także zapytany, jak zareagowałby, gdyby Allegri okazał się lepszy od niego i zdobył potrójną koronę. Lippi potwierdził, że nie jest zazdrosny i życzy szkoleniowcowi Juve z całego serca, aby mu się to udało. 

Lippi o trenerach Barcelony 

Marcello Lippi stwierdził, że Luis Enrique jest genialnym trenerem i wymyślił nową Barcelonę, w której stworzył miejsce dla trzech fenomenów. Włoch podkreślił zmianę, jaką wywołał Enrique w Barsie - owszem Messi jest liderem, ale asystuje Neymarowi i Suarezowi - jest to coś, czego nie potrafił na Argentyńczyku wymusić Guardiola. Były selekcjoner Azzurrich nie ukrywał krytyki pod względem Katalońskiego trenera. Powiedział, że według niego Blaugrana pod wodzą Pepa była nudna. Wszyscy mieli dość oglądania 75% posiadania piłki, gry, z której nic nie wynikało. Stwierdził także, że #Barcelona Luisa Enrique jest inna - kontroluje grę, jeśli traci piłkę, to ją odbiera i chwilę później przekazuje do swojego trio. Jednak Lippi podkreślił: Barcelona nigdy nie spotkała na swojej drodze drużyny takiej jak Juventus... Włoch wyjaśnił, że Bayern i Real są mocnymi drużynami, ale nie mają tak silnej defensywy, jak piłkarze Starej Damy. 
Dziennikarze zapytali Lippiego także, co powiedziałby piłkarzom przed finałem Ligi Mistrzów. Były trener odpowiedział, że nic szczególnego, ponieważ Champions League nie jest Mundialem, za rok można być ponownie w finale i być silniejszym niż na początku. 

Pierwszy finał Ligi Mistrzów Paula Pogby 

Dwudziestodwuletni Francuz w wywiadzie dla L'Equipe powiedział, że nie może doczekać się meczu przeciwko Barcelonie, dla niego jest to sen, który staje się coraz bardziej realny! Pogba zdementował także plotki na temat swojego odejścia z Juventusu, powiedział, że jest całkowicie skoncentrowany na finale LM i tylko na finale. Zaprzeczył także temu, że ma to być jego ostatni mecz rozegrany w Juventusie. Zapytany o przygotowanie do finału w Berlinie, odpowiedział, że taktycznie można przygotować się do meczu, ale to nie to sprawi, że osiągnie się sukces. Pogba stwierdził, że z Barceloną trzeba być agresywnym, ale także mieć szczęście. Młody Francuz dodał, że to Katalończycy są faworytami, ale w finale nigdy nic nie wiadomo. Pomocnik nie krył także, że bardzo lubi oglądać, jak Barcelona gra, jak wygrywa, ale w finale Ligi Mistrzów w sobotę, chciałby zobaczyć, jak przegrywają. Paul zaprzeczył również jakimkolwiek konfliktom z Allegrim, wyjaśniając, że jego zachowanie na boisku nie ma nic wspólnego z pychą i ma zamiar wszystkim to udowodnić.

BBC Juventusu

Czy defensywne trio Juventusu pokona barcelońskie MSN? Genialna włoska defensywa zaczyna się od bramkarza, ale to nie on zalicza się do wielkiego tridentu Juve. Przed Gigim mamy silnego Chielliniego, który ma wielkie umiejętności fizyczne. Następnie Andrea Barzagli, obrońca doskonały - według Buffona, jeden z najlepszych defensorów na świecie. Następnie Leonardo Bonucci, który niesamowicie dojrzał w tym sezonie. Bramkarz Juve chwaląc swoją drużynę, podkreślił, że kiedy trzeba, ich trio broni, ale gdy jest okazja, potrafi zaatakować. Czy to wystarczy, aby pokonać Barcelonę w finale Ligi Mistrzów?


źródło: lagazzetta.it, lequipe.fr
#Liga Mistrzów