Na taki wieczór kibice piłkarscy czekają cały rok. Finał Ligi Mistrzów to najważniejszy mecz piłce nożnej klubowej. Dziś wieczór (06.06.2015) na Stadionie Olimpijskim w Berlinie spotkały się dwie najlepsze drużyny tegorocznej edycji Chapmions League: FC #Barcelona i #Juventus Turyn. Obie drużyny walczyły o piłkarski raj, o potrójną koronę. Obie wygrały krajową ligę oraz puchar i marzyły o zdobyciu wszystkich trzech tytułów.

Luis Enrique wystawił najmocniejszą jedenastkę: w bramce stanął Ter Stegen, a w polu zagrali Dani Alves, Pique, Mascherano, Alba, Rakitic, Busquets, Iniesta, Messi, Suárez i Neymar.

Massimiliano Allegri postawił w bramce na Buffona, a w polu wybiegli Lichtsteiner, Barzagli, Bonucci, Evra, Marchisio, Pirlo, Pogba, Vidal, Tevez i Morata.

Barcelona zaczęła elektrycznie i niepewnie. Zdekoncentrowany był Javier Mascherano, który stracił piłkę i podarował Juventusowi rzut rożny. Już w trzeciej minucie okazało się jednak kto jest lepszy. Po wymianie kilku podań pod polem karnym Turyńczyków świetnie pokazał się Iniesta, który dograł do Rakitica. Ten z bliska pokonał Buffona. Włoski bramkarz był bliski obrony, jednak strzał był zbyt mocny i precyzyjny.

Turyńczycy rzucili się do ataku. Efektowny rajd na prawym skrzydle zaliczył Morata, który wyłożył piłkę Vidalowi. Ten jednak huknął wysoko nad bramką. Chwilę później efektowną akcją popisał się Neymar, jednak również uderzył nad poprzeczką. Kibice mieli powody do radości: szybki gol i ofensywna gra cieszyły oko.

W 13. minucie Turyńczyków uratował Buffon. Dani Alves potężnie uderzył z linii pola karnego i bramkarz popisał się niezwykłym refleksem. Akcje Katalończyków następowały jedna po drugiej, a Juventus wyglądał dość bezradnie.

Po pierwszych 15 minutach oblężenia mecz się wyrównał, Juventus zaczął grać składniej i wyprowadzał kontry. Barcelonie natomiast trudniej było konstruować akcje.

W ostatnich minutach pierwszej połowy mecz znowu przyspieszył. W 40. minucie dwie okazje miał Luis Suarez. Najpierw ładnie utrzymał się przy piłce przed polem karnym i oddał niski strzał po długim rogu. Piłka minęła słupek o kilkadziesiąt centymetrów. Parę sekund później przejął piłkę po akcji Neymara i oddał strzał z 16 metrów. Buffon był jednak na posterunku.

Do szatni piłkarze schodzili przy wyniku 1:0 dla Barcelony. Po pierwszych kilkunastu minutach wydawało się, że kolejne bramki dla Blaugrany to kwestia czasu, jednak Juventus zwarł szyki i nie pozwalał już na tak wiele ofensywie Barcy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Turyńczycy byli szczególnie uczuleni, aby pilnować zabójcze trio Messi-Neymar-Suarez. I rzeczywiście, napastnicy Barcy nie dochodzili do klarownych sytuacji. Jednak wiadomo, że Barca ma silne działa zapasowe. Za bramkę odpowiedzialni byli Iniesta i Rakitic.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian personalnych. Od ataków znowu zaczęła Barcelona. W 50 minucie z kontrą wyszedł Ivan Rakitic, który zgrał w bok do Suareza. Napastnik błyskawicznie uderzył w krótki róg, a Buffon po raz kolejny uratował drużynę.

W 55. minucie gola strzelił... Juventus. Piłkę ze swojej połowy niecelnie wybijał Dani Alves. Turyńczycy szybko przejęli piłkę i przekazali ją do napastników. Najpierw z półobrotu uderzył Tevez. Ter Stegen wybronił strzał, jednak przy dobitce Alvaro Moraty był już bezradny. Pogromca Realu Madryt z półfinału strzelił teraz gola Barcelonie.

Turyńczycy dostali wiatr w żagle i zepchnęli Barcelonę do defensywy. Dużo problemów obrońcom sprawiał Paul Pogba.

Gracze Juventusu chyba jednak zbyt optymistycznie ocenili swe szanse. Efektownie i zdecydowanie atakowali, jednak zapomnieli o pilnowaniu własnej bramki. W 68. minucie z kontrą wyszedł Messi i oddał mocny strzał na bramkę Buffona, który odbił piłkę przed siebie. Dopadł jej Luis Suarez i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. 2:1 dla Barcelony!

W 71. minucie wydawało się, że jest już po meczu. Po dośrodkowaniu Jordiego Alby piłkę do bramki skierował Neymar. Sędziowie zauważyli jednak błąd Brazylijczyka, który uderzył piłkę najpierw głową, a potem musnął ją ręką. Gol nie został uznany.

W 78. minucie na boisku pojawił się Xavi Hernandez. Miał przed sobą do rozegrania kilkanaście ostatnich minut w Barcelonie.

W ostatnich minutach Włosi rzucili się do ataku, jednak poza kilkoma strzałami z dystansu nie stworzyli sobie klarownych sytuacji. W doliczonym czasie gry Barcelona w pełni kontrolowała sytuację i utrzymywała się przy polu karnym Juventusu.

W 97. minucie napastnicy Barcelony skorzystali z chaosu jaki panował w obronie Włochów i strzelili gola na 3:1. Neymar zrehabilitował się za zmarnowaną sytuację i pokonał Buffona mocnym strzałem po udanej kontrze drużyny.

Barcelona wygrała 3:1 i po raz kolejny zwyciężyła Ligę Mistrzów. Kończy wspaniały sezon z kompletem trofeów, z potrójną koroną. #Liga Mistrzów