Były wiceprezydent FIFA Jack Warner przelał w 2010 roku na własne konto prawie 750 tysięcy dolarów. Pieniądze miały być przeznaczone na pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti. Tak wynika ze śledztwa FBI. Do dokumentów w tej sprawie dotarła BBC.

Seria dowodów

Pieniądze dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti pochodziły częściowo z wpłaty związku piłki nożnej z Południowej Korei, a częściowo z oszczędności samej FIFA. Ale nigdy nie dotarły do poszkodowanego kraju.

To kolejny dowód na to, że pieniądze, przeznaczone poprzez FIFA albo na rozwój sportu, albo na pomoc dla biednych krajów, trafiały do prywatnej kieszeni Warnera. I zapewne nie jest to ostatni dowód, ponieważ FBI sprawdza 75 rachunków bankowych Warnera.

Kilka dni temu stacja BBC podała, że Warner wziął łapówkę od Republiki Południowej Afryki. Pieniądze, zamiast do klubów sportowych na Karaibach, trafiły do jego kieszeni.

Brytyjski The Telegraph poinformował ponadto, że w 2014 roku Warner i jego rodzina otrzymali miliony od firmy z Kataru, krótko po tym, gdy kraj ten otrzymał prawo do zorganizowania Mistrzostw Świata w 2022 roku.

Były prezydent brytyjskiego związku piłki nożnej ujawnił też gazecie, że Wielka Brytania, aby organizować Mundial w 2018 roku, musiałaby przekazać miliony na centra sportowe w Trynidadzie. David Triesman przypuszcza, że i te pieniądze trafiłyby do kieszeni Warnera.

Gazeta sugeruje, że Warner mógł być też zamieszany w nielegalny handel biletów na Mistrzostwa Świata w 2002 i w 2006 roku. W tym ostatnim roku reprezentacja Trynidadu i Tobago, trenowana przez Holendra Leo Benhakkera, zagrała po raz pierwszy w historii w Mistrzostwach Świata.

Główny podejrzany

Pochodzący z Trynidadu i Tobago 72-letni Warner jest głównym podejrzanym w aferze korupcyjnej w FIFA i jednym z najpotężniejszych działaczy w świecie piłki nożnej.

Przez lata był wiceprezydentem Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej FIFA i prezydentem Concacaf, federacji zrzeszającej państwa Północnej i Środkowej Ameryki oraz Karaibów.

Warner odszedł z FIFA w 2011 roku, po tym jak jego nazwisko pojawiło się w kontekście skandalu korupcyjnego w Federacji.

Teraz pogrąża innych

Biznesman i polityk jest w gronie kilkunastu osób podejrzanych, które w ubiegłym tygodniu zostały oskarżone przez amerykańską prokuraturę o korupcję. Od tego czasu nazwisko Warnera znalazło się na czerwonej liście Interpolu. Był poszukiwany listem gończym.

Były wiceprezydent FIFA sam zgłosił się w ubiegłym tygodniu na policję. Przesłuchano go, ale po wpłaceniu kaucji został zwolniony.

W telewizji swojego kraju oznajmił, że chce szczerze opowiedzieć o korupcji wewnątrz FIFA. Sugerował, że wie dlaczego Sepp Blatter, zaledwie kilka dni po reelekcji na prezydenta FIFA, ustąpił ze stanowiska.

„Blatter wie, dlaczego zleciał w dół i ja też wiem. Dokumenty jasno wszystko wyjaśniają. Kości zostały rzucone. Nie ma odwrotu. Nawet śmierć nie zatrzyma zbliżającej się lawiny” - powiedział Jack Warner, dodając, że boi się o swoje życie.

BBC, The Telegraph #piłka nożna