Historia lubi się powtarzać. Przed czterema laty Paragwaj również wyeliminował Brazylię 4-3 po rzutach karnych i zakwalifikował się do półfinału #Copa America. Dowiedz się, jak przebiegło spotkanie, przeczytaj nasz skrót meczu.

Przebieg meczu Brazylia - Paragwaj 

W pierwszej połowie dominowała Brazylia. Canarinhos od początku spotkania utrzymywali się przy piłce, a Paragwajczycy biegali zagubieni na murawie. Brazylijczycy, dalecy od swojej dawnej "jogo bonito", stawiali na zdecydowanie bardziej zrównoważoną grę. Defensywa gospodarzy była stabilna, a środkowi obrońcy pilnowali dostępu do swojej bramki. Paragwaj nie kreował wielu akcji. Piłkarze Dungi bez problemu pozbawiali ich piłki. Goście już w 15' minucie stracili bramkę. Piękny strzał po asyście Daniego Alvesa oddał Robinho. W obronie Paragwaju błąd popełnił Aranda, który nie krył Robinha. Brazylijscy zawodnicy po zdobyciu gola nabrali zbyt dużo pewności siebie. Canarinhos zlekceważyli przeciwnika. Paragwajczycy grali bez jednego ze swoich najważniejszych piłkarzy - Nestora Ortigoza. Goście szybko tracili piłkę. Wszystkie akcje ofensywne Albirroja kończyły się odebraniem piłki, jeszcze przed polem karnym. Tempo gry zwolniło. Piłkarze Dungi więcej bronili, niż atakowali. Spotkanie stawało się nudny. Canarinhos pod wodzą obecnego trenera nie potrafią pokazać pięknego futbolu, z którego niegdyś słynęli. 

Druga część ćwierćfinału Brazylia - Paragwaj 


W drugiej połowie spotkania aktywniejszy był Paragwaj. Brazylijczycy grali, jakby zwycięstwo mieli już w kieszeni. W 50' minucie świetną obroną po rzucie wolnym Gonzaleza wykazał się bramkarz gospodarzy, a chwilę później doskonale wypiąstkował strzał głową Paula da Silvy. Albirroja czuła wielką chęć walki o remis. W 71' goście przeprowadzili wspaniałą akcję ofensywną, która została zablokowana przez Thiago Silvę, a dokładniej przez rękę (!) obrońcy. Sędzia podyktował rzut karny dla Paragwaju. Derlis Gonzalez wykonał jedenastkę bezbłędnie. Trener Diaz nie zamierzał poprzestać na remisie, przeprowadził zmiany ofensywne. Paragwajczycy chcieli zdusić Brazylijczyków, aby spotkanie wygrać w regulaminowym czasie gry. Gościom nie udało zdobyć się jednak drugiej bramki. Po 90' minutach o rezultacie meczu miały zadecydować rzuty karne
Historia sprzed czterech lat się powtórzyła. 
Jako pierwsi jedenastki wykonywali Brazylijczycy. Fernandinho strzelił bez problemu. Podobnie było po stronie Paragwaju. Osvaldo Martinez, który zmylił bramkarza i strzelił w sam środek. 
Kolejny piłkarz ekipy Canarinhos, Everton Ribeiro, chybił. Po strzale Caceresa, Albirroja wyszła na prowadzenie. Następne celne jedenastki oddali Miranda i Raul Bobilla. Gdy piłkarz Dungi, Douglas Costa strzelił wysoko ponad bramkę, Canarinhos tracili nadzieję. Dla Paragwaju rzut karny wykonał Roque Santa Cruz, nie wytrzymując presji - kopnął piłkę ponad bramkę, dając iskierkę nadziei Brazylijczykom. Coutinho strzelił bezbłędnie. Dla Albirroja ostatnią jedenastkę wykonał Derlis Gonzalez. To właśnie on był bohaterem spotkania, który wyeliminował Brazylię. Dzięki Gonzalezowi, Paragwaj awansował do półfinału.


źródło: abc.com.py
#piłka nożna #Mistrzostwa Świata