24 kwietnia Ruch Chorzów grał mecz z Legią Warszawa. Kibice użyli środków pirotechnicznych, doprowadzając do silnego zadymienia boiska i jedynej możliwej decyzji sędziego - przerwania meczu. Po trzech minutach grę wznowiono i do końca potyczki obyło się bez chuligańskich wybryków.

Pierwsza kara odwieszona i dodatkowo zaostrzona za kwietniową zadymę

W grudniu 2014 roku Komisja Ligi za podobne zachowania ukarała kibiców Ruchu zakazem wyjazdu na jeden mecz. Karę zawieszono na 6 miesięcy, ale w związku z kwietniową powtórką z rozrywki, została ona odwieszona i dodatkowo zaostrzona. Zakaz wyjazdu kibiców obowiązywać miał przez jeszcze jeden mecz, a klubowi nakazano klubo zapłacenie 8 tys. zł kary finansowej.

Policja dopatrzyła się rażących wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu imprez masowych i zapragnęła zamknięcia stadionu Ruchu do końca tego sezonu. Z niewyjaśnionych przyczyn policja pomyliła jednak pojęcia oraz adresy i złożyła swoje pismo do prezydenta Chorzowa, Marka Kotali. Błąd polega na tym, że prezydent może najwyżej cofnąć zgodę na organizację imprez masowych, co oznacza, że na trybunach będzie mogło zasiąść do 999 kibiców. O zamknięciu stadionu decyduje bowiem wojewoda śląski a nie prezydent miasta. Do urzędu wojewody nie wpłynął dotąd wniosek w tej sprawie, a Kotala ma miesiąc na podjęcie decyzji i ustosunkowanie się do wniosku policji. Wniosek będzie rozpatrywała specjalna komisja przy Urzędzie Miasta.

Wyznawcy Niebieskich nie czują się winni, lecz pognębieni

Ruch Chorzów toczy walkę o utrzymanie się w lidze, niestety kibice nie pomagają piłkarzom. Być może za kilka dni okaże się, że nawet nie wejdą na stadion, żeby zagrzewać swoją drużynę do lepszej gry. Wypowiedzi kibiców, którzy byli na pamiętnym kwietniowym meczu, oscylują pomiędzy obrażaniem policji a jej wyśmiewaniem. Twierdzą, że zostały odpalone cztery race i jedna świeca dymna oraz że nikt nie wtargnął na murawę, dlatego to zdarzenie nie powinno skutkować wnioskiem o zamknięcie stadionu. Wytaczają ciężkie działa: porównują z incydentami na meczach różnych klubów, które były znacznie groźniejsze, a nie powodowały takich "histerycznych" działań policji.

Rozgrywki ligowe w pełni

Tymczasem piłkarze Ruchu Chorzów 08.05. wygrali 2:0 z Koroną w Kielcach. Pierwszą bramkę strzelił Filip Starzyński na zakończenie pierwszej połowy. Bezpośrednio po golu sędzia odgwizdał przerwę. W 83 minucie Marek Zieńczuk po raz drugi pokonał bramkarza Korony Kielce. Ruch zarobił pierwsze trzy punkty fazy finałowej.

Źródła: wp.pl, katowickisport.pl, Dziennik Zachodni, Niebiescy.pl #piłka nożna