Grzegorz Wojtkowiak, Piotr Polczak, Jakub Świerczok, Damian Zbozień, Dominik Furman, Jakub Wawrzyniak - to tylko niektórzy piłkarze, którzy w obecnym sezonie wrócili do Ekstraklasy po nieudanych zagranicznych wojażach. Kulminacja powrotów ma jednak dopiero nastąpić.

Za młodzi, za słabi

Większość zawodników, którzy decydują się na powrót do Polski wyjeżdżało z niej w bardzo młodym wieku, mając na koncie zaledwie kilka występów w Ekstraklasie. Brak sukcesów naszej klubowej piłki sprawie, że młody piłkarz dwa razy kopnie prosto futbolówkę i już jest chwalony przez media pod niebiosa. To jest woda na młyn dla piłkarskich agentów, którzy natychmiast oferują Polaków zagranicznym klubom. Te niejednokrotnie dają się nabić w butelkę i podpisują kontrakty z perspektywistycznymi zawodnikami. Tyle tylko, że odstają oni poziomem od kolegów ze swoich nowych drużyn i po krótkim czasie muszą szukać sobie nowych pracodawców. Niewielu się udało. Nawet gwiazda Ajaxu Amsterdam i reprezentacji Polski Arkadiusz Milik, który wyjechał z naszego kraju w wieku niespełna 18 lat, na poważnie zaczął grać dopiero w Amsterdamie, a to już jego trzeci zagraniczny klub!

Czas powrotów

Mimo, iż zainteresowanie zagranicznych klubów Polakami nie maleje, wielu którzy już wyjechali decyduje się na powrót do kraju. Wisła Kraków che wzmocnić się w nowym sezonie Tomaszem Cywką i Radosławem Majewskim. Obaj są piłkarzami angielskich klubów. Pierwszy w Blackpool FC rozegrał 6 meczów, strzelając 1 gola w sezonie, drugi w Huddersfield zagrał zaledwie 8 razy. Warto zwrócić uwagę, że Majewski to były reprezentant Polski z 9 występami z orzełkiem na piersi.

Mówi się, że w Ekstraklasie zagra Tomasz Kupisz. Jego nieudana przygoda we Włoszech (Chievo Werona, AS Cittadella) zdaje się dobiegać końca i wielce prawdopodobne, że piłkarz znajdzie się w kadrze któregoś z polskich zespołów.

Niepewny los czeka Waldemara Sobotę, który po wypożyczeniu z belgijskiego Club Brugge do niemieckiego, drugoligowego St. Pauli, nie zdołał potwierdzić formy. Osiemnastokrotny reprezentant Polski zapewne nie będzie chciał oglądać belgijskiej ligi z wysokości trybun i zdecyduje się na powrót zwłaszcza, że na zatrudnienie przebojowego pomocnika chętnych nie brakuje.

Kolejnym piłkarzem mogącym wzmocnić któryś z polskich klubów jest grający w rezerwach Benfici Lizbona 20 - letni Paweł Dawidowicz. Portugalczycy z pewnością będą chcieli wypożyczyć młodego zawodnika, by dać mu szansę ogrania w poważnej piłce.

Coraz głośniej mówi się również o powrocie z Włoch Pawła Wszołka i Michała Chrapka.

Z kolei Pogoń Szczecin jest zdeterminowana pozyskać ze szkockiego Dunde United Jarosława Fojuta.

Oprócz wyżej wymienionych nazwisk, czeka nas fala powrotów piłkarzy mniej znanych, którzy grają w ligach mniej atrakcyjnych jak norweska, czy rumuńska.

źródła: transfermarkt.pl, eurosport.onet.pl #piłka nożna #Bundesliga #Premier League