Niewiele brakowało, a ukraińska drużyna nie zakwalifikowałaby się do fazy grupowej Ligi Europy. Sensacyjny finalista przygodę z tegoroczną edycję imprezy rozpoczął od IV rundy eliminacyjnej, gdzie rywalizował z chorwackim Hajdukiem Split. Na własnym terenie minimalnie lepszą okazała się drużyna z Ukrainy, wygrywając 2:1. W Splicie padł remis 0:0, który dał przepustkę do fazy grupowej Dnipro. Prześledźmy dalszą drogę drużyny aż do finału w Warszawie.

Faza grupowa

Dnipro los przydzielił do grupy F, gdzie przeciwnikami Ukraińców byli włoski Inter Mediolan, francuskie Saint - Etienne oraz Azerowie z Quarabag Agdam. Za faworytów grupy uważane były ekipy z Włoch i Francji. Ukraińcom i Azerom nikt większych szans nie dawał. Ostatecznie grupa okazała się bardzo wyrównana, a o awansie Dnipro zadecydowała ostatnia kolejka.

Od początku podopiecznym Myrona Markewycza szło jak po grudzie. Porażka z Interem 0:1, bezbramkowy remis z Saint - Etienne i porażka z Quarabaiem nie pozwalały patrzeć w przyszłość pozytywnie. Na szczęście w rewanżach Dnipro zdołało pokonać Azerów 2:1 i Francuzów 1:0 i nawet porażka z Włochami 1:2 nie przeszkodziła w awansie do 1/16 z drugiego miejsca, ustępując tylko Mediolańczykom.

1/16 finału

W kolejnym etapie rozgrywek Dnipro grało z mistrzem Grecji Olympiakosem Pierus. Niebędąca faworytem ekipa z Dniepropietrowska sensacyjnie wygrała pierwszy mecz u siebie 2:0. W rewanżu padł remis 2:2 i Dnipro mogło świętować powtórzenie sukcesu z z 1986 roku, kiedy to dotarło również do 1/8 Pucharu UEFA.

1/8 finału

Mecze Ukraińców w tej fazie rozgrywek były bardzo ciekawe dla polskich kibiców, a to przez wzgląd na przeciwników Dnipro - Ajax Amsterdam, który w 1/16 bez problemów uporał się z Legią Warszawa. W Dniepropietrowsku lepsi okazali się gospodarze, pokonując Holendrów 1:0. W rewanżu w Amsterdamie w regulaminowym czasie gry padł identyczny wynik dla gospodarzy i konieczna była dogrywka. Więcej siły zachowali piłkarze z naszej wschodniej granicy aplikując Ajaxowi dwa gole, wygrywając rywalizację.

Ćwierćfinał

Wśród 8 drużyn grających w ćwierćfinale Ligi Europy dwie były przedstawicielami Ukrainy. Oprócz Dnipro do 1/8 dotarło Dynamo Kijów, które na tym etapie pożegnało się rozgrywkami po wyeliminowaniu przez AC Fiorentinę. Dnipo grało z Belgijskim Club Brugge i nikt już nie śmiał faworyzować rywali Ukraińców. Po remisie w Belgii 0:0 na własnym stadionie minimalnie lepsi okazali się zawodnicy trzeciej siły ukraińskiej Premier Lihi i po wygranej 1:0 mogli świętować swój największy sukces w historii Ligi Europy.

Półfinał

Fart Dnipro miał skończyć się w dwumeczu z wielkim Napoli. Włosi byli nie tylko faworytem tej rywalizacji, ale i całej Ligi Europy. Dla Napoli awans był, więc obowiązkiem. Dnipro mogło - Napoli musiało. Presja nie pomogła Włochom, którzy tracąc gola w końcówce zremisowali u siebie z Dnipro 1:1. W meczu na Ukrainie nie dali rady strzelić gola w przeciwieństwie do Dnipro, które uczyniło to w 58 minucie. Po ostatnim gwizdu 62 344 kibiców zgromadzonych na stadionie w Kijowie (przez wzgląd na napiętą sytuację w kraju drużyna właśnie w stolicy rozgrywała swoje mecze) oszalało. Dnipro sensacyjnie awansowało do finału Ligi Europy, który rozegrany zostanie 27 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Przeciwnikiem Dnipro w finale będzie hiszpańska Sevilla, która jest obrońcą tytułu. #piłka nożna #Ukraina #Liga Mistrzów