Co by nie powiedzieć o zreformowanej Ekstraklasie jedno jest pewne - zagwarantowała ona dodatkowe emocje tak w grupie mistrzowskiej, jak spadkowej.

Ograbiony Mistrz Polski

W ubiegłym sezonie - pierwszym po wprowadzeniu reformy - Legia Warszawa bez większego problemu zdobyła tytuł Mistrza Polski. 10 punktów przewagi nad Lechem Poznań po dodatkowych grach, pokazało siłę Wojskowych i było dodatkowym powodem krytyki wprowadzonych zmian.

W obecnym sezonie już nie jest tak wesoło. Gdyby grano na starych zasadach stołeczna drużyna obroniłaby tytuł i szykowała się na bój o Ligę Mistrzów. Przy obecnych już w XXXI kolejce straciła przodownictwo w tabeli na rzecz poznańskiego Lecha. O mistrzostwo powalczy kilka zespołów, na co wskazuje tabela. Wygrać Ekstraklasę może nawet Lechia Gdańsk, która rzutem na taśmę zdołała awansować do grupy mistrzowskiej.

Mistrz z przypadku

Krytycy obecnego systemu rozgrywek twierdzą, że zwiększa on prawdopodobieństwo zdobycia mistrzostwa przez drużynę słabszą od faworytów, która skompromituje się reprezentując Polskę na arenie międzynarodowej. Wyłączając obecnie najmocniejsze ekipy Legię i Lecha, do tytułu pretendują Jagiellonia Białystok, Wisła Kraków, Śląsk Wrocław, Górnik Zabrze, a nawet zajmująca 7 lokatę Lechia Gdańsk. Wygranie ligi przez którąś z tych drużyn byłoby nie lada niespodzianką, ale patrząc na kompromitujące wyniki polskich klubów w poprzednich edycjach europejskich pucharów, nie należy skreślać na starcie żadnego z powyższych zespołów.

Walka na dole

Emocji nie brakuje także w grupie spadkowej. Mający świetną rundę wiosenną Zawisza Bydgoszcz może uniknąć degradacji, a przecież po połowie sezonu miał na swoim koncie zaledwie 7 punktów! Dziś ma ich 17 (po podzieleniu dorobku po rundzie wstępnej) i do bezpiecznego miejsca traci zaledwie 3.

Na dzień dzisiejszy żadna z drużyn grupy spadkowej nie może się czuć bezpieczna. Do końca sezonu pozostało jeszcze 5 kolejek tak, więc wszystko może się zdarzyć.

Walka o Króla

Dodatkowe mecze dodały także smaczku walce o tytuł Króla Strzelców Ekstraklasy. 7 dodatkowych meczów motywuje najlepszych strzelców do zdobywania goli i niwelowania przewagi lidera klasyfikacji, którym obecnie jest piłkarz grającego w grupie spadkowej Piasta Gliwice Kamil Wilczek. #piłka nożna #Liga Mistrzów