To miał być ich sezon. Nic nie miało im przeszkodzić w zdobyciu potrójnej korony, wszak Real jest najmocniejszy od lat! Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i Królewscy dziś liczą się już tylko w walce o mistrzostwo Hiszpanii, choć przy obecnej przewadze i formie Barcelony szanse na tytuł wydają się być iluzjoniczne.

Złe początki

Kłopoty Realu zaczęły się w rozgrywkach Pucharu Króla. Trofeum miało być wisienką na torcie, a okazało się nie do osiągnięcia. Na drodze do zdobycia Pucharu już w 1/8 finału stanęło Atletico Madryt. U siebie podopieczni Diego Simeone gładko uporali się z rywalem wygrywając 2:0, by na Estadio Santiago Bernabeu zremisować 2:2 i cieszyć się z awansu. Real musiał przełknąć gorycz porażki już w styczniu żegnając się z Pucharem Króla.

Królewscy na kolanach przed Starą Damą

Swoją wielkość Real miał udowodnić wygrywając Ligę Mistrzów. Do etapu półfinału wszystko szło zgodnie z planem. Królewscy z kompletem zwycięstw zajęli pierwsze miejsce w swojej grupie. W 1/8 lekki opór stawiło niemieckie Schalke 04 Gelschenkirchen, które przegrywając pierwszy mecz na własnym stadionie 0:2 w rewanżu zwyciężyło 4:3.

Los skojarzył w ćwierćfinale Real z Atletico. Kolejny wielki pojedynek! Tym razem piłkarzom Królewskich udało się wyeliminować rywali dzięki bramce Hernandeza w końcówce rewanżowego spotkania na Bernabeu. Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Kiedy w półfinale na drodze Realu stanął Juventus Turyn nikt nie spodziewał się innego scenariusza, jak finał dla Hiszpanów. Miało być łatwo i przyjemnie. Nic z tego! Juventus najpierw zszokował piłkarski świat, wygrywając u siebie 2:1, by w rewanżu zremisować w Madrycie 1:1 pogrążając bezradny Real. Warto w tym miejscu dodać, że ekipę Carlo Ancelottiego pogrążył wychowanek Królewskich - Alvaro Morata, który trafiał w obydwu półfinałowych meczach.

Barcelona katem

Teoretycznie Real może jeszcze wygrać ligę hiszpańską. Byłaby to swego rodzaju nagroda pocieszenia dla kibiców drużyny. Zdobyć mistrzostwo będzie jednak bardzo trudno, a to za sprawą obecnego lidera Barcelony, do której Real na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek traci 4 punkty. Terminarz wydaje się sprzyjać Barcelonie, więc tytuł raczej jest poza zasięgiem drużyny.

Stracony sezon

Taka drużyna jak #Real Madryt jest stworzona do zdobywania trofeów. Za brak sukcesów muszą zostać wyciągnięte konsekwencje. Polecą głowy, a pierwsza z pewnością będzie trenera Carlo Ancelottiego. Być może w Madrycie pożegnają się z kilkoma piłkarzami, którzy nie zdali egzaminu w sezonie 2014/2015. #piłka nożna #Liga Mistrzów