#Agnieszka Radwańska (nr 14) przegrała sensacyjnie w I rundzie Rolanda Garrosa z Niemką Anniką Beck 1:2 (2:6 6:3 1:6). Polka w starciu tym była zdecydowaną faworytką, w ubiegłym sezonie w turnieju Indian Wells rozniosła wręcz rywalkę 6:0 6:0. Chociaż krakowianka nie jest w tym roku w najlepszej formie i nie błyszczy na korcie jak za czasów, gdy była w pierwszej dziesiątce rankingu WTA, to wciąż była faworytem w tym spotkaniu i nic nie zapowiadało katastrofy, jaka miała miejsce na korcie.

Przebieg meczu w I rundzie Rolanda Garrosa

Radwańska zaczęła mecz źle, od przegrania swojego podania. Niemka wygrała swój serwis i przełamała ponownie serwis Radwańskiej, drugi raz w tym secie, wychodząc na prowadzenie 3:0. Następnie każda z pań wygrywała swoje podania i chociaż Radwańska starała się przełamać rywalkę, to nie udało się to w pierwszym secie i Niemka wygrała go dość gładko 6:2.

Drugi set krakowianka zaczęła znacznie lepiej i pierwsze 4 gemy toczyły się punkt za punkt. Następnie Polka przełamała dwukrotnie rywalkę, przegrywając przy tym tylko jeden swój serwis. Set zakończył się wynikiem 6:3 dla Polki.

W trzecim secie wróciła Radwańska z początku meczu. Nasza zawodniczka przegrała 3 kolejne swoje serwisy i mimo jednego przełamania rywalki, przegrała seta 6:1 i cały mecz 2:1 w setach.

Polka w całym meczu miała 19 niewymuszonych błędów. Tylko 11 piłek wygranych bezpośrednio przy 41 rywalki. Krakowianka nie serwowała dzisiaj zbyt dobrze, jej współczynnik trafionego pierwszego serwisu wynosił zaledwie 57% przy 86% Niemki.
#tenis #Jerzy Janowicz

Konferencja po meczu Agnieszki Radwańskiej z Anniką Beck

Radwańska na konferencji pomeczowej, ze łzami w oczach powiedziała, że jest bardzo rozczarowana i że ten mecz powinna po prostu wygrać. Na pytanie o spadek w rankingu, który zanotuje, Radwańska odpowiedziała: "Robię się coraz starsza, są dziewczyny o 10 lat młodsze, które grają na najwyższym poziomie. Odczuwam te lata gry. Czuć to z roku na rok, gdy dochodzi po kilkadziesiąt meczów". - powiedziała 26-letnia krakowianka.