Po emocjonującym spotkaniu na Camp Nou Blaugrana pokonała drużynę z Kraju Basków 3:1 i tym samym zdobyła 27 Puchar Króla w historii. Drużyna z Katalonii potwierdziła tym samym swą znakomitą formę. Hiszpania bezdyskusyjnie należy do Barcelony, która zakończyła Primera Division na pierwszym miejscu i wygrała Puchar. Żegnający się z Barceloną Xavi Hernandez nie wystąpił w pierwszym składzie.

Mecz

#Barcelona wystawiła najmocniejszą jedenastkę. W bramce stanął Ter Stegen, który tradycyjnie broni w pucharach, a w ataku wyszedł Luis Suarez, który zdążył wykurować się przed finałem. W ataku partnerowali mu oczywiście #Lionel Messi i Neymar.

Athletic Bilbao nie przestraszył się bardziej utytułowanego rywala i w pierwszych minutach to Baskowie mieli inicjatywę. Od około 10 minuty Barcelona wróciła na właściwe tory i zaczęła atakować. Wtedy właśnie Neymar strzelił bramkę po pięknym krosowym podaniu Messiego jednak gol nie został uznany ze względu na spalonego. Była to bardzo wątpliwa decyzja sędziego.

W 20. minucie Lionel Messi wziął sprawy w swoje ręce. Swoją błyskotliwą, fenomenalną akcję rozpoczął na prawym skrzydle, minął trzech bezradnych zawodników Bilbao, wpadł w pole karne i mocno uderzył w krótki róg. 1:0 dla Barcelony!

Od pierwszego gola Barcelona regularnie atakowała i tworzyła sobie szanse pod bramką Herrerina. W 37. minucie było już 2:0. Tym razem to Suarez obsłużył Neymara, który dopełnił formalności umieszczając piłkę w pustej bramce.

W ostatnich minutach pierwszej połowy gorąco było po obu stronach. Najpierw umiejętnościami popisał się napastnik Athletiku Williams, który otrzymał długie podanie i uderzył piłkę z kilku metrów z woleja tak, że prześlizgnęła się po poprzeczce. Chwilę później kolejną okazję miał Messi. Jego mierzony, techniczny strzał z rzutu wolnego zdołał jednak wybronić Herrerin. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa zaczęła się niemrawo. Barcelona nie szturmowała tak intensywnie jak w pierwszej połowie, a i Athletic nie zdecydował się na frontalny atak. Godnym odnotowania faktem było wejście Xaviego w 56. minucie, który tym samym zaliczył pożegnalny występ na Camp Nou. 

W 74. minucie swą drugą bramkę strzelił Messi, który po dośrodkowaniu Daniego Alvesa wyprzedził trzech obrońców i z bliska pokonał bramkarza.

Wydawało się, że wszystko jest już rozstrzygnięte, jednak wystarczyła chwila nieuwagi graczy Barcelony i było 3:1. Po dośrodkowaniu z drugiej linii Williams wygrał pojedynek główkowy z Busquetsem i pokonał Ter Stegena. Bramka podniosła morale graczy Athletiku, którzy rzucili się do odrabiania strat.

Wynik jednak nie uległ już zmianie. Mecz w ostatnich minutach był rwany, sędzia często musiał interweniować i uspokajać piłkarzy. Szansę na piękne pożegnanie z Barceloną miał Xavi, który strzelił z rzutu wolnego w słupek. 

Sezon doskonały?

Po zwycięstwie w Primera Division i zdobyciu Pucharu Króla, Barcelona jest o krok od pełnego sukcesu jakim byłaby potrójna korona. Drużynie z Camp Nou brakuje jeszcze zwycięstwa w Lidze Mistrzów. W berlińskim finale 06.06.2015 zagra z Juventusem Turyn.  

Składy: 

Athletic: Herrerín, Laporte, San José, Beñat, Bustinza, Iraola, X.Etxeita, Mikel Rico, Aduriz, Balenziaga, Williams.

Barcelona: Ter Stegen; Alves, Piqué, Mascherano, Alba; Busquets, Iniesta, Rakitić; Messi, Neymar, Luis Suárez. #Primera División