W 37. kolejce Primera Division FC #Barcelona wygrała 0:1 z Altetico Madryt i tym samym zagwarantowała sobie pierwsze miejsce w lidze. Na kolejkę przed końcem ma 4 punkty przewagi nad Realem Madryt. Zwycięską bramkę strzelił Lionel Messi po efektownej wymianie piłki z Pedro.

Szlagier na Calderon

Na Estadio Vincente Calderon Barcelonie wcale nie grało się dziś lekko ani przyjemnie. Atletico bronił się dobrze i choć Barcelona utrzymywała się przy piłce przez zdecydowaną większość czasu, to okazji było jak na lekarstwo.  W pierwszej połowie najlepszą szansę miał Lionel Messi, który trafił z wolnego w poprzeczkę. Atletico - w swoim stylu - grało zachowawczo i asekuracyjnie.

Jan Oblak skapitulował dopiero w 65. minucie. Autorem efektownej bramki był nie kto inny jak Lionel Messi. Asystował mu Pedro Rodriguez. Od tego momentu mecz odrobinę otworzył się, drużyna Diego Simeone zaczęła częściej decydować się na ataki. Wynik jednak do końca spotkania już się nie zmienił.

Co na to Real?

Mało kto wierzył, że Real może jeszcze dogonić Barcelonę w lidze. Drużyna z Katalonii musiałaby potknąć się dwa razy pod rząd, a to zdarza się bardzo rzadko. Piłkarze Carlo Ancelottiego nie mają już szans na mistrzostwo, ale przynajmniej częściowo zmazali plamę po odpadnięciu w półfinale Ligi Mistrzów z Juventusem Turyn. Real wygrał 4:1, a hat-tricka skompletował Ronaldo. Portugalczyk ma już 45 bramek w tym sezonie i raczej nie da sobie wyrwać tytułu króla strzelców. Jedną bramkę dołożył Marcelo. #Real Madryt nie poddał się zatem bez walki.

Pierwszy krok 

Zwycięstwo w Primera Division to dla Barcelony pierwszy krok na drodze do wymarzonego celu jakim jest potrójna korona, czyli zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach. Piłkarzy Luisa Enrique czeka jeszcze finał Pucharu Króla z Athletikiem Bilbao oraz finał Ligi Mistrzów z Juventusem Turyn.

Co dalej w Primera Division?

Choć mamy już mistrza to rywalizacja w La Liga wciąż trwa. O czwartą pozycję - dającą szansę na grę w Lidze Mistrzów - powalczą jeszcze Valencia z Sevillą. W ostatniej kolejce ciekawie będzie również na dole tabeli. O utrzymanie w Primera Division muszą jeszcze postarać się Eibar, Grenada i Deportivo La Coruna. #Primera División