French Open to obok Australian Open, Wimbledonu i US Open jeden z czterech turniejów wielkoszlemowych, w którym walka toczy się o największą liczbę punktów w klasyfikacji, ale też o ogromne pieniądze. French Open 2015, często nazywany też Roland Garros (od obiektu, w którym ma miejsce), rozpoczął się 26 maja i potrwa do 7 czerwca 2015 roku. Kompleks kortów składa się z 19 obiektów i co ciekawe, na tym o numerze 13 nie są rozgrywane żadne mecze, bo jest on uznawany za pechowy… A na jakie premie pieniężne mogą liczyć najlepsi tenisiści, jeśli szczęście im dopisze?

1,8 miliona euro dla zwycięzców

Zwycięzcy zarówno w kategorii męskiej, jak i żeńskiej oprócz pucharów (odpowiednio: Puchar Muszkieterów i Puchar im. Suzanne Lenglen) zainkasują potężną sumę 1,8 miliona euro. Połowę tego, czyli 900 tysięcy euro, trafi do tenisisty z drugą lokatą, a 825 tysięcy - do tenisistki. Jak widać, w tej materii równouprawnienie nie do końca działa. Również półfinaliści zostaną sowicie nagrodzeni - każdy otrzyma, bez względu na płeć, 450 tysięcy euro. Im niżej, tym stawki mniej "atrakcyjne", ale wciąż jest o co walczyć. Ćwierćfinaliści zgarną po 245 tysięcy euro, czwarta runda oznacza zaś 125 tysięcy euro. Trzecia runda - 72 tysiące, druga - 42 tysiące, a pierwsza 24 tysiące euro.

Także debliści nie mają na co narzekać. Zwycięzcy debla męskiego i żeńskiego otrzymają 500 tysięcy euro, 250 tysięcy trafi dla tych, którzy zajmą drugie miejsce. W deblach mieszanych nagrody kształtują się na poziomie, odpowiednio, 140 tysięcy i 70 500 euro.

Roland Garros jednak nie najbogatszy

Porównując jednak French Open z pozostałymi turniejami wielkoszlemowymi, można się dowiedzieć, że te nagrody pieniężne są jednak… najniższe. Najwięcej zarobią zwycięzcy US Open, bo równowartość około 2 milionów funtów! (W Roland Garros 1,8 miliona euro to około 1,2 miliona funtów). Nieco gorzej wypada popularny Wimbledon - tam najlepsi zgarną 1,7 miliona funtów. Zwycięzcy szlema australijskiego mogą liczyć natomiast na 1,57 miliona funtów. #tenis

źródło: bleacherreport.com