#Juventus pokazał w pierwszym meczu półfinałowym, że faworyt wcale nie musi wygrywać! Real Madryt przegrał w Turynie 2:1. Dla Królewskich nie jest to optymistyczna statystyka. Jeszcze nie zdarzyło się, żeby Los Blancos awansowali do kolejnej rundy, po przegranym pierwszym meczu z Juventusem. Zawsze musi być ten pierwszy raz. Czy drużynie Ancelottiego uda się przełamać złą passę? 

Real Madryt zdecydowanie wolniejszy

Juventus miał dość sporą przewagę nad Realem Madryt, jeśli chodzi o ilość kilometrów, jakie piłkarze przebiegli na boisku. Włosi w ciągu 90 minut spotkania przebiegli w sumie 114.6 km. Królewscy natomiast 106.9 km. Różnica aż 7.7 km jest drugą najwyższą dotychczas, jeśli chodzi o spotkania eliminacyjne. Warto także podkreślić, że jednym, który przebiegł najwięcej we Włoszech, jest 36-letni (!) Andrea Pirlo.
Jak się okazuje, Real z biegami wypada gorzej we wszystkich ostatnich meczach. W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Atletico przebiegło 109.9 km, Real natomiast 103.2 km (6.7 km mniej). W meczu rewanżowym, piłkarze Simeone znów biegali więcej od Królewskich. 105.9 km do 102.8 km (3.1 mniej). 
Najgorzej wypadli jednak Królewscy w meczu z Schalke. W pierwszym spotkaniu piłkarze di Matteo przebiegli 116.2 km, drużyna Ancelottiego 111.6 km (4.6 km przewagi). W meczu rewanżowym natomiast, w którym Królewscy polegli na swoim stadionie i prawie zostali wyeliminowani z Ligi Mistrzów - różnica była największa: 9.4 km więcej przebiegli piłkarze Schalke. (122.5 km Niemcy, 113.1 km Madrytczycy). 

Konflikt w Juventusie? 

Argentyńska prasa tuż po meczu półfinałowym zaczęła rozpisywać się na temat tego, że Allegri zdjął z boiska bohatera spotkania - Carlosa Teveza. Dziennik Olé pisał o "niewyparzonej gębie" Carlitosa, który bardzo wulgarnie skrytykował trenera schodząc z boiska. Chodziło o tchórzostwo Allegriego, który grał na czas, przeprowadzając zmiany na 3 minuty przed końcowym gwizdkiem. 

Kiepski występ Varane, Bale i Ramosa

Spotkanie przeciwko Juventusowi nie należało do najbardziej udanych dla Garetha Bale'a. Walijczyk, który niedawno wrócił do gry po kontuzji, był niewidoczny na boisku. Podobnie było z Varane. Wiele strat Francuza, kompletny brak zgrania z drużyną. Nie najlepszą okazała się także decyzja Ancelottiego z ustawieniem Ramosa na pozycji pomocnika. Hiszpan nie potrafił zabłysnąć na boisku.

Rekord Cristiano Ronaldo

Portugalczyk zdobył na Juventus Stadium swój 307 gol dla Realu Madryt. Tym samym Ronaldo osiągnął taki wynik jak Di Stéfano. Tylko Raúl zdobył dotąd więcej bramek - aż 323. 
Zdobywając bramkę dla Realu w spotkaniu z Juventusem, Ronaldo zrównał się z Luizem Adriano, który stał na czele tegorocznej klasyfikacji w wyścigu o tytuł króla strzelców

Obecnie Portugalczyk jest także zdobywcą największej ilości bramek w historii Ligi Mistrzów. Cristiano Ronaldo ma na swoim koncie aż 76 goli. Na drugim miejscu jest Messi - 75 bramek. Czy Argentyńczyk dogoni gwiazdę Realu w meczu półfinałowym przeciwko Bayernowi

Już wkrótce przekonamy się, czy Królewscy naprawią swoje błędy z pierwszego spotkania. Mecz rewanżowy 13.05 na Santiago Bernbeu w Madrycie. 

źródło: marca.es, gazzetta.it, ole.com.ar  #Liga Mistrzów #Real Madryt