W Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej w Knurowie odbył się czwartoligowy mecz piłki nożnej. Bohaterami tej imprezy nie byli piłkarze, lecz kilkudziesięciu kibiców Concordii. Przyszli oni na mecz w wyjątkowo niesportowych zamiarach.

Pół godziny zamiast 90 minut

Boisko Concordii Knurów od samego początku meczu spowijał dym z rac, uniemożliwiając piłkarzom dalszą grę. Z tego powodu dwukrotnie przerywano mecz, który po krótkim czasie wznawiano. Piłkarze Concordii pomimo wzmagającego się niepokoju na trybunach, zdążyli wbić gościom cztery bramki, zaś Ruch Radzionków w tym samym czasie strzelił tylko gola honorowego. Być może w sprzyjających okolicznościach wynik mógłby być dwucyfrowy, ale nie będzie. Przy stanie 4:1 dla Concordii sędzia był zmuszony przerwać mecz - w 37 minucie spotkania, ponieważ wspaniali knurowscy kibice postanowili nieco urozmaicić sobie mało ekscytujące spotkanie. Do dymu z rac dołączyli latające kamienie i petardy. Z niewyjaśnionych powodów akcesoria te z uporem maniaka poczęły lądować na murawie boiska, skutecznie uniemożliwiając kontynuowanie meczu.

Po przedwczesnym zakończeniu meczu, kiedy piłkarze obu drużyn zbiegali z boiska do szatni, kilkudziesięciu (ok. 50 osób) rozjuszonych fanów piłki nożnej przeskoczyło przez ogrodzenie, ruszając w stronę kibiców drużyny gości. Wydaje się, że zamiarem kiboli raczej nie było ugaszenie żalu gości po straconych 4 bramkach, lecz spranie ich na kwaśne jabłka i dodatkowe (do wyniku meczu) dokopanie im. Po drodze hardzi knurowianie natknęli się jednak na kordon policji, blokujący im drogę ku trybunie gości. Zgodnie z powiedzeniem, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, knurowianie postanowili nalać obojętnie komu i obojętnie czym. W stronę policjantów posypały się wyzwiska, kamienie i petardy, zaś w stronę krewkich knurowskich kiboli - kule z broni gładkolufowej, poprzedzone salwą ostrzegawczą.

Bardzo zimny prysznic

Kibice w końcu rozpierzchli się, pozostawiając na murawie jednego mężczyznę, ugodzonego w szyję gumową kulą niepenetrującą. Mężczyzna był nieprzytomny, rozpoczęto reanimację i wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. Został on przewieziony do szpitala, gdzie w ciężkim stanie trafił na stół operacyjny. Jego życia nie udało się uratować. Mężczyzna miał 27 lat. Całe zdarzenie, do jakiego doszło na murawie boiska, było nagrywane i obecnie #policja identyfikuje osoby biorące w nim udział. Niebawem rozpoczną się zatrzymania.

Czy mecz piłki nożnej to derby gladiatorów?

W moim śnie piłkarze wychodzą na boisko, aby dać z siebie wszystko, żeby zagrać dobry mecz na miarę swoich aktualnych możliwości. Za swoją grę dostają brawa i stają się idolami kibiców lub bywają wygwizdani i nie mają komu rozdawać autografów. W tym śnie nieodmiennie towarzyszy mi wrażenie, że żaden z piłkarzy nie podpisywał kontraktu na walkę o przeżycie. To samo tyczy się widzów. Czy w realu kupno biletu na mecz jest możliwe wyłącznie za okazaniem kopii złożonego u notariusza testamentu?

źródło:: TVS, katowickisport.pl, dziennikzachodni.pl, TVP.info

>>>> Zobacz: Chelsea zwycięża w meczu z Leicester #piłka nożna