Nieszczęśliwy Bale


Były walijski trener Realu Madryt, John Toshack w wywiadzie dla hiszpańskiej Marki, został zapytany, co sądzi o Bale'u, którego wychował w swojej reprezentacji. Trener wspomniał początki 17-letniego Garetha - lewego skrzydłowego, o biegach nie z tej ziemi, doskonałego w obronie. Toshack podkreślił, że nigdy nie widział Bale'a jako "7", dla niego był "3".
W Tottenhamie Walijczyk grał na środku ataku. Miał dużą swobodę ruchu, bardzo dużo biegał. Trener położył akcent na to, że oczywistym dla niego jest fakt, iż Bale jest lepszym, niż się obecnie wydaje i to o wiele lepszym! Toshack przyznał, że Real może przerażać, ale nie jest to przypadek Garetha, który w Madrycie jest już dwa lata. Według niego w klubie dzieją się dziwne rzeczy: scysje Bale'a z Cristiano, krzywe spojrzenia, do tego Walijczyk miał kontuzję, która wpłynęła na jego rytm gry. Trener stwierdził, że patrzy na swojego byłego podopiecznego i to nie jest dawny Gareth. Podkreślił, że Walijczyk cierpi; nie galopuje tak, jak potrafi. Jest genialny w wyścigach na murawie, na 50m i więcej. Wielokrotnie widzieliśmy Bale'a, którego nikt nie był w stanie zatrzymać, chociażby w zeszłorocznym finale LM. Trener wyjaskrawił fakt, że teraz gwiazda Realu już tego nie robi...

Pytanie Bale'a do Realu Madryt

Agent Walijczyka, Jonathan Barnett, spotkał się 20.05.2015 z Florentino Pérezem, aby porozmawiać o przyszłości Bale'a. Barnett naciskał na prezesa Realu Madryt, aby ten zdradził jak najszybciej swoje plany dotyczące Walijczyka. Dodał także, że krążą pogłoski o chęci pozbycia się Garetha z Realu, a jeśli są one prawdziwe, agent musi rozpocząć natychmiast akcje poszukiwania nowego klubu dla gwiazdy Realu Madryt.
Dnia 9 maja, w angielskiej prasie pojawiła się informacja od Barnetta: "Bale grałby lepiej, jakby koledzy z drużyny mu podawali", podkreślił tym samym, że Walijczyk nie ma się zbyt dobrze w Realu Madryt. Agent dodał także, że Bale nie mówi po hiszpańsku, co przysparza mu jeszcze więcej problemów w relacjach z kolegami z drużyny.
Piłkarz Królewskich chce mieć spokojny urlop, więc zażądał od Barnetta konkretnych informacji od samego Pereza. Jeśli ten wyrazi chęć sprzedaży Bale'a, Walijczyk najprawdopodobniej wróci na Wyspy. Zainteresowany jego kupnem jest Manchester United. Angielska prasa spekuluje na temat tego, amerykański magnat Malcolm Glazer - właściciel United jest w stanie zapłacić za transfer Bale'a nawet 120 milionów euro. W środku całej operacji znajduje się jeszcze David De Gea, który ma przejść do Realu Madryt tego lata. Być może usprawni to transferową współpracę między klubami.
Agent Bale'a potrzebuje zapewne czasu i odpowiedniej strategii, aby sprzedać piłkarza. Jeśli Perez zdecyduje się na ten transfer, na pewno przyniesie on Realowi ogromne pieniądze, które będzie mógł zainwestować w zakup innych - jak twierdzi Perez, niezbędnych - piłkarzy, w tym być może Roberta Lewandowskiego. Tego lata drużynę z Madrytu mają opuścić jeszcze inne gwiazdy, więc prezes Realu będzie miał szansę wykazać się w oknie transferowym.


źródło: marca.es, as.com, themirror.co.uk #Premier League #Primera División #Real Madryt