Raheem Sterling nareszcie wypowiedział się na temat rozmów z Liverpoolem o przedłużeniu umowy obowiązującej od 2012 roku. Anglik ostatnio odrzucił ofertę klubu, opiewającą na ponad 100 tysięcy funtów tygodniowo. Według krążących plotek, poszło o pieniądze. Zawodnik miał bowiem zażądać większej pensji, na co nie chcieli się zgodzić właściciele drużyny.

Jednak w rozmowie z dziennikarzami BBC, Sterling zaprzeczył pogłoskom, twierdząc, że nie chodzi mu o podwyżkę, ale o szanse The Reds na zdobycie ważnego trofeum w tym sezonie: "Pieniądze nigdy nie były najważniejsze. Ja koncentruję się na zdobywaniu tytułów. Tylko o tym myślę. Nie chcę, aby postrzegano mnie jako żądnego pieniędzy 20-latka. Chcę, aby wszyscy widzieli we mnie człowieka, który kocha piłkę nożną i chce grać jak najlepiej dla swojego klubu" - powiedział piłkarz.

Kasa to nie wszystko

Sterling skupia się na formie swojego obecnego zespołu, który jest jedynie cieniem drużyny, która rok temu była blisko zdobycia tytułu mistrza Anglii. Gdyby Liverpoolowi udało się wówczas wygrać ligę, sytuacja Raheema wyglądałaby zupełnie inaczej: "Jeśli rok temu zaoferowano by mi nowy kontrakt, zapewne podpisałbym go bez wahania, możliwe, że za mniejszą sumę pieniędzy. Niestety, tamten czas minął".

Ambitny zawodnik wysoko stawia sobie poprzeczkę. Chce bowiem grać w drużynie, która ma szansę na zwycięstwo w Premier League i sukcesy w europejskich pucharach. Liverpool w obecnym składzie nie może mu tego zagwarantować, dlatego Sterling będzie szukał alternatyw, w tym nowego klubu. I to nie ze względu na gorszą pensję.

Liczy się walka o tytuły

Słowa Raheema Sterlinga nie spodobały się kibicom Liverpoolu, znudzonym przedłużającymi się rozmowami między zawodnikiem a klubem. Czara goryczy przeleje się, gdy piłkarz otwarcie przyzna, że chce opuścić drużynę, mimo że Liverpool ma jeszcze szansę na zdobycie Pucharu Anglii.

Zespołowi gorzej wiedzie się w Premier League, gdzie traci pięć punktów do Manchesteru United. Jeśli Liverpool nie odrobi tych strat i nie prześcignie Czerwonych Diabłów, zajmujących czwarte miejsce w tabeli, Sterling z pewnością pożegna się z drużyną już tego lata.

Taka strata byłaby trudna do powetowania. Liverpool opuszcza Steven Gerrard, który przenosi się za ocean. Wraz z odejściem kolejnego ważnego zawodnika, plany Brendana Rodgersa, chcącego zbudować na Anfield wielką drużynę, legną w gruzach. #piłka nożna