Ta decyzja zszokowała wszystkich fanów piłki nożnej w Niemczech, szczególnie zaś tych związanych z BVB. Po siedmiu latach pracy dla zespołu, trener drużyny Jürgen Klopp postanowił odejść. Szkoleniowiec zakończy swoją misję wraz z ostatnim ligowym meczem w tym sezonie.

Co wpłynęło na decyzję Kloppa?

Wyniki Borussi w tegorocznych zmaganiach musiały wpłynąć na wybór szkoleniowca. Skład z Dortmundu gra źle, zanotował kilka wyraźnych porażek ze słabymi zespołami i zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli niemieckiej ligi. I mimo że władze klubu były w stanie wybaczyć Kloppowi słabszy sezon, ten postanowił opuścić tonący okręt.

47-letni trener jest ofiarą własnego sukcesu. Przyzwyczajeni do wspaniałych wyników kibice nie mogli pogodzić się ze słabą formą drużyny, osłabionej licznymi kontuzjami.

Sokratis Papastathopoulos nie chce zaakceptować decyzji Kloppa. "Nie spodziewałem się tego, tak dla mnie, jak i dla wszystkich zawodników to był wielki szok. Nikt nie oczekiwał takiej decyzji. Nie mogłem poradzić sobie z tą informacją, nie wiem co zrobić. Myślę, że to właśnie trener stworzył tę wielką drużynę. To jego zasługa. Nigdy nie zapomnimy o Jürgenie Kloppie" - zapewnił grecki piłkarz.

Kto zajmie miejsce byłego trenera?

Zarząd klubu szybko zdecydował, że w sezonie 2015/2016 miejsce Kloppa zajmie Thomas Tuchel. Tak jak jego poprzednik, Tuchel pracował wcześniej w Mainzu. Drużyna pod jego wodzą grała wyśmienicie. W 2011 roku zajęła piąte miejsce w Bundeslidze i wystąpiła w europejskich pucharach.

Kibice nie do końca wierzą, że ta zmiana wpłynie na formę zespołu: "Nie jestem pewny, czy Thomas Tuchel jest odpowiednim trenerem dla Borussi. To prawda, że wykonał fantastyczną pracę w Mainzu. On jest bardzo upartym trenerem, ale na boisku jest spokojny. Po siedmiu latach pracy Jürgena Kloppa, który zawsze był bardzo aktywny w trakcie spotkań, musimy przyzwyczaić się do Tuchela. On jeszcze nie odniósł wielkiego sukcesu, dlatego czeka go trudne wyzwanie. W Borussi jesteśmy przyzwyczajeni do nowych trenerów. Zobaczymy jak sobie poradzi" - zapewniał jeden z fanów BVB.

Tuchel nie będzie miał łatwo. Jego poprzednik poprowadził drużynę do dwóch zwycięstw w Bundeslidze i finału Ligi Mistrzów.

Jürgen Klopp zapisał się na kartach historii Borussi. Teraz będzie szukał szczęścią w innym klubie.

>>>  Zobacz: Bayern miażdży Porto

>>>Zobacz: Real Madryt kontra Atletico. Czy Królewscy mają szansę? Fala kontuzji zalała Bernabeu #piłka nożna #Bundesliga #Robert Lewandowski