Piłkarze José Mourinho są o krok od mistrzostwa. Po wygranym meczu z Manchesterem United i sobotnim remisie z Arsenalem, #Chelsea brakowało do zdobycia tytułu Mistrza Anglii 6 punktów. Zwyciężając na wyjeździe z Leicester, The Blues brakuje jednej wygranej, aby osiągnąć zamierzony cel.

Pierwsza połowa Leicester - Chelsea

Gra w pierwszej części spotkania była dość wyrównana. Leicester nie miało zamiaru ulec liderowi. Vardy i Cambiasso przeprowadzili kilka świetnych, ale nieskutecznych akcji. W 29' Didier Drogba miał świetną okazję na strzelenie bramki, niestety - niecelnie. Lisy w tym spotkaniu zdecydowały się zatrzymać za wszelką cenę ofensywę The Blues. Nie brakowało brutalnych fauli. W 42' minucie Petr Cech wykazał się swoimi umiejętnościami - bramkarz doskonale poradził sobie ze świetnym strzałem Paula Koncheskyego. Do pierwszej części spotkania arbiter doliczył trzy minuty. Jakże znaczące okazały się one dla gospodarzy! W 45+3' minucie, piłkarze Leicester pokazali, na co ich stać. Wykorzystując fakt, że Cesar Azpilicueta się poślizgnął, Vardy odebrał mu piłkę i podał do Albrightona, który bezbłędnie ulokował ją w siatce. Bramkarz Chelsea pozostał bez szans. Piłkarze Mourinho zeszli do szatni z wielkim niesmakiem.

Druga połowa Leicester - Chelsea

Uwagi, jakich udzielił trener The Blues swoim piłkarzom w szatni, okazały się skuteczne. Chelsea zaczęła groźnie. Od pierwszych minut drugiej części spotkania świetne akcje kreował Willian. Do ofensywy włączał się również Branislav Ivanovic. Już w 48' minucie po fantastycznej asyście Serba, Didier Drogba strzelił na 1:1. Leicester zaczęło grać pod dyktando gości. Chelsea nie przestawała atakować. The Blues wiedzieli, jak wysoka jest stawka tego meczu. W 63' Drogba miał kolejną, wręcz 100% okazję na to, by zapewnić prowadzenie drużynie z Londynu. Niestety Iworyjczykowi zabrakło precyzji. Już dwie minuty później kolejną doskonałą okazję miał Willian. Brazylijczyk strzelił jednak minimalnie ponad poprzeczką. Leicester próbowało przejąć kontrolę, ale Chelsea była bezbłędna w odbiorze piłki. W 79' Fabregas wykonał rzut rożny. Do piłki wyskoczył Gary Cahill, ale bramkarzowi gospodarzy udało się wybić... Wprost na stopę Johna Terryego. Kapitan zdobył drugiego gola! Wynik 1:2 uspokoił Mourinha na tyle, że gotów był dokonać defensywnej zmiany. Jego piłkarze natomiast na takim rezultacie nie chcieli poprzestać. W 83' Fabregas podał pięknie do Ramiresa, który oddał strzał na bramkę. 3:1 dla drużyny z Londynu. Pewne zwycięstwo The Blues na wyjeździe. Brawa dla Leicester - drużyny ze strefy spadkowej - które w pierwszej połowie bardzo dobrze radziło sobie z przyszłymi mistrzami.

Jeśli Chelsea zwycięży na Stamford Bridge przeciwko Crystal Palace, zdobędzie tytuł Mistrza Anglii już w następnej kolejce. Jak słusznie podkreślił Alan Shearer po meczu The Blues z Arsenalem, w którym to kibice Kanonierów śpiewali o nudnej Chelsea - zapominając m.in. o swoim półfinałowym "popisie", gdzie ledwo awansowali do finału pucharu FA - piłkarze Mourinha przegrali tylko dwa spotkania w tym sezonie. Zatem nie są nudni, są zwycięzcami. #piłka nożna #Premier League