Gran Derbi jest meczem innym niż wszystkie. Oczy całego świata kierują się na dwie drużyny. Starcie Real Madryt - Barcelona przynosi zawsze wiele emocji i wrażeń, a atmosfera jest gorąca. Tak było również tym razem.

Przebieg meczu:

Barcelona podejmowała Real Madryt na Camp Nou. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Królewskich. Katalończycy byli momentami wręcz niewidzialni. W 8' minucie wspaniałej sytuacji gospodarzy nie wykorzystał Karim Benzema. Barcelona próbowała kontrataku, jednak skutecznie zatrzymał go Pepe. Po chwili Real ponownie napierał na bramkę Bravo. Tym razem pudłował Ronaldo. Wybitą piłkę przejął Isco, któremu również nie udało pokonać się chilijskiego bramkarza. Kolejna sytuacja stworzona przez Kroosa, który podał do Sergio Ramosa, także zakończyła się fiaskiem. Claudio Bravo spisał się niesamowicie. Niestety dla Realu Madryt przysłowie: "niewykorzystane okazje się mszczą", okazało się prawdziwym. W 19' minucie po kontrataku gospodarzy wyprowadził na prowadzenie Mathieu. Atmosfera zrobiła się nerwowa. W 22' pierwszą żółtą kartkę w tym spotkaniu arbiter pokazał Pepe za faul na Suarezie. Real nadal atakował. W 28' minucie Suarez obejrzał kartonik za faul na Pepe. Z oczu piłkarzy aż się aż się iskrzyło... W 31' minucie Cristiano Ronaldo strzelił gola wyrównującego dla Realu Madryt. Goście kontynuowali pressing. Kolejne żółte kartki obejrzeli Ronaldo za nurkowanie i Jordi Alba za niepotrzebne dyskusje z sędzią. W 40' minucie piłkę w siatce umieścił Gareth Bale. Jednak sędzia dopatrzył się spalonego, którego niestety nie było. Gol dla Królewskich nie został uznany. Goście robili się coraz bardziej nerwowi. Nie udawało im się pokonać Bravo, a kontrataki Barcelony zatrzymywali faulami. Pod koniec pierwszej połowy kartonik obejrzał Ramos. Drugą część spotkania gospodarze rozpoczęli pewniej. Neymara skutecznie i dość niebezpiecznie zatrzymał Carvajal, który za swój faul otrzymał żółtą kartkę. Chwilę później ukarany został Modric za przewinienie odgwizdane na Messim. Jak wiadomo - Argentyńczyk jest nietykalny...

Barcelona nadal atakowała, aż w 56' minucie bohaterem Camp Nou okazał się być Luis Suarez. Urugwajczyk wyprowadził Dumę Katalonii na prowadzenie, 2:1. Królewscy wyruszyli z kolejnym atakiem. Mascherano natomiast obejrzał żółtą kartkę za brutalną próbę powstrzymania go. Gra stawała się coraz bardziej nieczysta. Sędzia pokazywał następne kartki; najpierw Isco, potem Iniesta a na koniec Dani Alves. Nerwy puszczały piłkarzom obu drużyn. Mimo wyrównanej gry, nie obejrzeliśmy więcej goli na Camp Nou. Spotkanie było bardzo ciekawe i mogliśmy obejrzeć wiele ciekawych sytuacji. Szkoda, że gra obu drużyn w pewnym momencie stała się bardzo brutalna. Niebezpieczne faule zdecydowanie psuły nam widowisko.

Zwycięstwo Katalończyków sprawiło, że Barcelona zbliżyła się do zdobycia tytułu mistrza Hiszpanii, z przewagą czterech punktów nad Realem Madryt. #piłka nożna