Trzydziesta kolejka Premier League przyniosła pierwszą porażkę Liverpoolu w 2015 roku. Manchester United umocnił swoją pozycję w walce o utrzymanie się w pierwszej czwórce.

Przebieg meczu

Derby Anglii na Anfield rozpoczęły się przewagą Manchesteru United. Już w 14' minucie goście objęli prowadzenie. Ander Herrera dośrodkował piłkę w pole karne, po tej wspaniałej asyście piłkę w siatce ulokował Juan Mata. Mignolet pozostał bez szans. United po objęciu prowadzenia zaczął grać spokojniej, broniąc swojej przewagi i utrzymując piłkę z dala od własnej bramki. The Reds stworzyli tylko jedną sytuację bramkową, której nie wykorzystał Lallana. Po przerwie Lallana już się na boisku nie pojawił, w jego miejsce na murawę wyszedł kapitan Liverpoolu, Steven Gerrard. Jego występ w tym meczu zostanie zapamiętany przez wszystkich prawdopodobnie na zawsze. Gerrard pozostał na boisku aż... 40 sekund!!! Kapitan The Reds zachował się nieodpowiedzialnie. Chciał podskoczyć wślizgiem, a skończył, depcząc nogę Herrery. Dostał natychmiast czerwoną kartkę, zawiódł swoją drużynę, trenera i kibiców - do czego przyznał się po meczu, przepraszając. Gerrard był na boisku krócej niż Pele, który przed meczem wyszedł na murawę pozdrowić kibiców na Anfield...

W 59' minucie Manchester podwyższył prowadzenie. Znów po golu Juana Maty. Hiszpan po podaniu Angela Di Marii ponownie pokonał Mignoleta. Mimo osłabienia Liverpool jednak się nie poddał. W 69' minucie, po asyście, bramkę dla gospodarzy strzelił Sturridge. The Reds nie udało się niestety wyrównać. Arbiter doliczył do spotkania 4 minuty. W tym czasie dla Manchesteru United został podyktowany rzut karny. Kapitan Czerwonych Diabłów - Rooney - nie pozwolił Juanowi Macie powalczyć o hat-tricka, sam podszedł do rzutu karnego, którego... nie wykorzystał! Mignolet obronił jego strzał. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla gości.

Trenerzy po meczu:

Brendan Rogers: Byłem rozczarowany naszą grą w pierwszej połowie, byliśmy za bardzo cofnięci. United zagrało wyśmienicie i zasłużyło na wygraną. Moi piłkarze pokazali odwagę i charakter w drugiej połowie. Pomimo że graliśmy w osłabieniu, mieliśmy kilka okazji, ale zabrakło nam szczęścia. Na pewno wyciągniemy z tego meczu odpowiednie wnioski.

Louis van Gaal: Zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie. Może tak dobrze, jak w meczu przeciwko Tottenhamowi (zwycięstwo 3:0), jednak druga połowa nam trochę nie wyszła. Jak zawsze, grając przeciwko dziesięciu piłkarzom, zapominasz o pressingu. Mieliśmy wiele niepotrzebnych strat i pozwoliliśmy na za dużo Liverpoolowi. Większość piłkarzy myślała: "ktoś inny zrobi to za mnie". #piłka nożna