PSG-Chelsea znów się spotkały. Drużyny te rozegrały ćwierćfinały w zeszłorocznej edycji Ligii Mistrzów. U Paryżan jedyną zmianą od tego czasu jest David Luiz, który dołączył do ekipy latem 2014 r. Natomiast The Blues z wieloma nowymi piłkarzami jest zupełnie inną, skuteczniejszą niż w ubiegłym roku drużyną. Co przyniosło tegoroczne starcie?


Strach przed popełnieniem błędu widoczny był w obu ekipach podczas sporej części pierwszej połowy. Najważniejsza jest obrona, a potem zobaczymy co dalej. Z takimi intencjami-jakże popularnymi dla tego etapu rozgrywek-wyszły obie drużyny na murawę.
PSG zatrzymywało ataki Londyńczyków głównie faulami, a następnie próbowało wyjść z kontrą. Chelsea przystała na rytm Les Parisiens. Gra toczyła się powoli, bez ryzykownych podań. Courtois poradził sobie z główką Cavaniego, która była jedynym momentem zagrożenia dla Chelsea.

Odpowiedź Londyńczyków-trzejmuszkieterowie

Akcja ta wymaga szczególnej uwagi i podkreślenia, bo została wykonana przez trzech obrońców! Dośrodkowanie Terry'ego, niesamowita asysta Cahilla i główka Ivanovica-specjalisty od wielkich spotkań-Paryż ucichł. Chelsea objęła prowadzenie w 36 minucie.

Interesującą sytuacją ze strony gospodarzy był rzut wolny z dwudziestu metrów. Jednak to nie samo jego wykonanie przez Ibrahimovica było kuriozalne, a bezczelne zachowanie Davida Luiza, który zmazał linie namalowaną przez sędziego i przeniósł koledze piłkę obok, żeby wygodniej się strzelało. Arbiter nie zauważył tego zajścia. Ciekawe, czy UEFA wyciągnie z tego odpowiednie konsekwencje.


W drugiej połowie gra nabrała zupełnie innego rytmu. Piłkarze PSG wyszli na boisko z nastawieniem "wszystko albo nic, wykorzystując bierną postawę Londyńczyków, którzy starali się dbać o to, by nie stracić bramki. Cel osiągnięty. W 54 minucie Maxwell odegrał piłkę do Matuidiego a ten dośrodkował wprost na głowę Edinsona Cavaniego. Tym razem Urugwajczyk pozostawił bez szans bramkarza The Blues. Gospodarze szli za ciosem, atakowali nie pozostawiając Chelsea nawet możliwości do kontry. Courtois pozostał jednak niepokonany. Doskonale bronił swojej twierdzy, wyciągając nogi i ręce w każdą stronę, żeby tylko piłka nie wpadła do siatki. Bohater Chelsea do ostatnich sekund pozostał czujny i w doliczonym czasie wspaniale poradził sobie z genialnym strzałem Ibrahimovica.
Rewanż odbędzie się 11 marca w Londynie. W tym roku to Chelsea podchodzić będzie do niego z delikatną przewagą-golem strzelonym na wyjeździe.

PSG: Sirigu, Van der Wiel, Silva, Marquinhos, Maxwell, David Luiz, Verratti, Matuidi; Lavezzi (Pastore 80), Ibrahimovic, Cavani.
Rezerwowi: Douchez, Camara, Bahebeck, Digne, Rabiot, Kimpembe, Pastore.

Chelsea: Courtois, Ivanovic, Cahill, Terry, Azpilicueta; Ramires, Matic, Fabregas (Oscar 83), Willian (Cuadrado 78), Diego Costa (Remy 82), Hazard.
Rezerwowi: Cech, Filipe Luis, Zouma, Oscar, Cuadrado, Remy, Drogba. #piłka nożna