Na nowoczesnym, pięknym korcie w nowej hali Kraków Arena odbył się drużynowy mecz tenisowy pierwszej rundy Grupy Światowej Pucharu Federacji - Fed Cup - grały reprezentacje tenisistek Polski i Rosji. Na trybunach hali w Krakowie zasiadało około 15 tysięcy kibiców, ponieważ wszystkie bilety zostały już wcześniej sprzedane. Stawką tego ważnego spotkania był awans do półfinału Pucharu Federacji i gra ze zwycięską drużyną drugiej pary Australia - Niemcy.

Rosja wygrała

W hali Tauron Kraków Arena wygrała reprezentacja Rosji 4:0.

W niedzielę 8.02 od godziny 12:00 odbywały się kolejne mecze - największa, wyczekiwana przez kibiców atrakcja tego turnieju, pojedynek Agnieszki Radwańskiej (WTA 8) z Marią Szarapową (WTA 2). Z dotychczasowych 13 spotkań, tylko dwa zakończyły się wygraną Agnieszki. Tym razem również nie było sukcesu, wynik: 0:2 (1:6, 5:7). Tylko w drugim secie Agnieszka nawiązała w miarę równą walkę z Rosjanką. Obie zaserwowały po 6 asów, ale ogromną, decydującą o wygranej przewagę piłek wygrywających miała Maria. Gra z nią przypominała nieskuteczne kruszenie skały.

O godz. 14:30 zaczął się mecz deblowy już tylko o znaczeniu towarzyskim, bo bez wpływu na rozstrzygnięcie wyniku - grały Polki Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska z Rosjankami Anastazją Pawliuczenkową i Witaliją Diatczenko. W tym meczu również przegrały nasze reprezentantki 0:2 (4:6, 4:6). Mecz deblowy był istotny tylko w przypadku, gdyby wcześniej wygrały dwa mecze nasze zawodniczki, ponieważ regulamin turnieju przewidywał koniec rozgrywek przy stanie 3:0 dla jednej z drużyn.

Mecze Radwańskich

W sobotę rozegrano dwa mecze. W pierwszym, najważniejszym meczu zagrały #Agnieszka Radwańska (WTA 8) ze Swietłaną Kuzniecową (WTA 27). Wynik meczu został ustalony po trzech setach i po ponad 2 godzinach i 15 min: 1:2 (4:6, 6:2, 2:6) Pierwszy set był zacięty, ale uległa nasza zawodniczka. W drugim secie od stanu 0:2 Agnieszka złapała swój właściwy rytm, wygrała sześć kolejnych gemów. Nasza najlepsza tenisistka w całym meczu robiła za dużo błędów - zwłaszcza w tym pierwszym secie. Żywiołowo dopingujący kibice czekali na pozytywne zmiany, które mogłyby odwrócić losy meczu i doczekali się tego dopiero w drugiej części rozgrywki. Później nastąpiła przedłużająca się nadmiernie przerwa. Przed rozpoczęciem trzeciego seta, gdy Swietłana zniknęła w szatni, powróciła z nowymi pomysłami i siłą - przełamała wkrótce serwis Agnieszki, przejęła inicjatywę i w całym secie zdecydowanie wygrała: wynikiem 6:2

W drugim meczu Urszula Radwańska (WTA 135) zagrała z Marią Szarapową (WTA 2) - wynik 0:2 (0:6, 3:6). Urszula mogła tu sprawić niespodziankę - nawiązała równorzędną walkę z drugą rakietą rankingu WTA na początku drugiego seta - prowadziła nawet 3:2. Niestety wygrała tylko te trzy gemy - w tym pierwszy i trzeci po przełamaniu serwisu utytułowanej Rosjanki, która potem rozdrażniona prowadzeniem Polki złapała właściwy rytm i utrzymała go już do końca meczu. #tenis