Bazylea pod wodzą Paulo Sousy nie ułatwiła sprawy Porto, które przed meczem traktowane było jako faworyt. Jednak to mistrz Szwajcarii szybko pokazał, na co go stać. Już w 11 minucie meczu piłkarze FC Basel objęli prowadzenie. Po świetnej asyście Fabiana Frei, Derlis González umieścił piłkę w siatce, pokonując bramkarza FC Porto, Fabiano. Pomimo przewagi w posiadaniu piłki Smoki nie były w stanie zorganizować ataku, który zakończyłby się bramką.


Drugą połowę na Saint Jakob Park Portugalczycy zaczęli żywiej i skuteczniej. Już po paru minutach cieszyli się z gola strzelonego przez Casemiro. Ich radość nie trwała długo. Arbiter, Mark Clattenburg, gola nie uznał, dopatrując się spalonego. Piłkarze Porto znów wydawali się bezsilni, jednak konsekwentnie atakowali defensywę FC Basel. Swoich sił - bezskutecznie - próbowali Martínez i Herrera.

Sprawiedliwości stała się zadość

Po akcji Ricardo Quaresmy, Walter Samuel dotknął piłki ręką w polu karnym. Arbiter odgwizdał jedenastkę. Danilo wykorzystał sytuację, strzelając gola wyrównującego dla Porto.
Bramka strzelona na wyjeździe może okazać się kluczowa w spotkaniu rewanżowym, które odbędzie się 10 marca Estádio do Dragão w Porto.


Sędzia pokazał w trakcie spotkania na Saint Jakob Park aż dziewięć żółtych kartek, więcej niż w jakimkolwiek innym meczu Ligii Mistrzów dotychczas.

Trener FC Basel, Paulo Sousa, po meczu uznał wyższość Porto, przyznając, że goście zasługiwali na wygraną, jednak na szczęście dla Szwajcarów mecz zakończył się remisem, co zwiększa szansę Bazylei na awans do ćwierćfinału.

FC Basel: Vaclik, Xhaka, Suchy, Samuel, Safari, Elneny, Frei, González (Callà - 25), Zuffi, Gashi (Hamoudi - 83), Streller (Embolo - 63).
Rezerwowi: Degen, Ajeti, Delgado,Vailati, Hamoudi, Embolo, Callà.

FC Porto: Fabiano, Danilo, Maicon, Marcano Sierra, Alex Sandro, Herrera, Casemiro, Óliver (Neves - 68), Tello (Quintero - 81), Martínez, Brahimi (Quaresma - 61).
Rezerwowi: Helton, Martins Indi, Quaresma, Quintero, Goebel, Neves, Aboubakar.



#piłka nożna