Ajax Amsterdam podejmował u siebie Legię Warszawę. Mistrzowie Polski zostali pokonani 1:0 po bramce Arkadiusza Milika w 35 minucie. Mimo wielu wspaniałych okazji, Legii nie udało się wyrównać. Rewanż odbędzie się 26 lutego w Warszawie. Niestety dla Legii-bez kibiców.

Hiszpania, Włochy, Wielka Brytania

Sevilla, jak przystało na mistrza Ligii Europejskiej, pokonała Borussię Mönchengladbach w bardzo zaciętym i pełnym emocji meczu. Gola dla Sevilli zdobył w 70 minucie Iborra. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Krychowiak, który był na boisku przez całe 90 minut.

Cheryshev dodał skrzydeł Villarrealowi, który pokonał u siebie 2:1 Salzburg. Gole dla gospodarzy strzelili: Uche 32' i Cheryshev 54', goście wykorzystali rzut karny w 48', wykonany przez Soriano.

Athletic wziął "Byka" za rogi. Baskowie zremisowali 2:2 na wyjeździe w Turynie. Dla Torino strzelił dwa razy Maxi López w 18' i 42 minucie. Natomiast dla gości Williams 9' i Gurpegi 72'.

W Rzymie więcej emocji niż sam mecz AS Roma-Feyenoord, przyniosły zamieszki wywołane przez holenderskich kibiców, którzy próbowali zdemolować Wieczne Miasto. 32 osoby zostały aresztowane. Spotkanie AS Roma-Feyenoord zakończyło się remisem 1:1. Dla gospodarzy strzelał Gervinho 22' a dla gości Kazim-Richards 55'.


Rozstrzelali się natomiast piłkarze Napoli w Trabzonie. Tureckiemu Trabzonsporowi mimo niezłej gry nie udało się ani razu pokonać gości z Włoch. Dla Neapolu strzelali: Henrique 6', Higuaín 20', Gabbiadino 27' i Zapata 90+2'. W 85' rzutu karnego dla gości nie wykorzystał Mertens.

Inter Mediolan mierzył się na wyjeździe z Celtikiem Glasgow. Mecz przyniósł wiele emocji i... bramek! Zakończył się wynikiem 3:3. Dla gospodarzy strzelali: Armstrong 24', Campagnaro 26' - bramka samobójcza i Guidetti 90+3'. Dla gości: Shaqiri 4' i Palacio 13', 45'.

Fiorentina, która mierzyła się w Londynie z Tottenhamem, zremisowała 1:1. Gospodarze objęli prowadzenie już w 6' minucie po golu Soldado, a pół godziny goście po strzale Basanta wyrównali. Mecz nie należał do interesujących.

Liverpool w przeciętnym meczu wygrał u siebie z Besiktasem 1:0. Gospodarzom przyznany został rzut karny w 85', który wykonał Mario Balotelli, wzbudzając-jak zwykle-kontrowersję. Jedenastkę powinien był wykonać Henderson. Gerrard wyraził po meczu wielką dezaprobatę z powodu zachowania Balotelliego, uznając, że to wyraz braku szacunku do kolegi z drużyny.

Wspaniały pokaz dała dziś druga drużyna z Liverpoolu-Everton - pokonując w Bernie ekipę Young Boys aż 4:1. Dla gości strzelił hattricka Romelu Lukaku (24', 39', 58'), a na listę strzelców wpisał się także Coleman 28'. Szwajcarom udało się pokonać Howarda tylko raz, w 10' minucie. Nie wykorzystali rzutu karnego w 64' ani faktu, iż Everton został na boisku w dziesiątkę, po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał Stones.

Pozostałe spotkania

Ciekawym spotkaniem był mecz Wolfsburga ze Sportingiem. Niemcy kontrolowali grę, sporo interesujących akcji. Wygrali pewnie, pokonując Portugalczyków 2:0. Dwa razy piłkę ulokował w siatce Dost (46' i 63').

PSV przegrało u siebie z Zenitem 0:1. Mimo wyrównanej gry gospodarzom nie udało się doprowadzić do remisu. Dla gości strzelał Hulk 64'.

Dniepr pokonał pewnie u siebie Olympiakos, wygrywając 2:0. Gole strzelali: Kankava 50' i Rotan 54'. Mecz jednak nie był bardzo ekscytujący. Poza dwoma bramkami zabrakło ciekawych sytuacji.

Atrakcyjny futbol mogliśmy oglądać w Danii, gdzie Aalborg podejmował Club Brugge. Gospodarze zostali pokonani przez Belgów 1:3, ocalając honor rzutem karnym wykonanym przez Heleniusa w 71' minucie. Dla Brugii strzelali: Oulare 25', Refaelov 29' i Petersen 61' - bramka samobójcza.

We Francji ciekawym widowiskiem było spotkanie Guingamp podejmującego Dynamo Kijów. Gospodarze grali skutecznie. Gra gości opierała się jedynie na defensywie i kontrach. Francuzi pokonali Dynamo 2:1. Bramki strzelali: Beauvue 72' i Diallo 75' dla Guingamp. Dla gości w 19 minucie Miguel Veloso. Wynik bardzo korzystny dla drużyny z Kijowa, mając na względzie to, że od 45 minuty grali w dziewiątkę. Najpierw czerwoną kartkę obejrzał Yarmolenko 39', a potem Belhanda 45'.

Mało emocji przyniosło spotkanie Anderlechtu z Dynamem Moskwa. Mimo dość ofensywnej gry, żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć bramki. Rosjanie ostatnie 15 minut grali w osłabieniu, po tym, jak drugą żółtą kartkę zobaczył Büttner. Anderlechtowi jednak nie udało się wykorzystać przewagi liczebnej.

Mecze rewanżowe odbędą się za tydzień. Miejmy nadzieję, że przyniosą dużo futbolowych-i tylko futbolowych-emocji. #piłka nożna