Załoga Małysz i Marton pomyślnie przeszła odbiory techniczne i administracyjne i jest gotowa do startu w rajdzie. W sobotę od godziny 20:00 na rampę w Buenos Aires wjeżdżać będą reprezentanci Poland National Team i to właśnie z argentyńskiej stolicy rozpoczną zmagania w 37. edycji najtrudniejszego rajdu na świecie.

Dakar 2015 podzielony został na 13 etapów. Do pokonania będą trzy kraje: Argentyna, Chile i Boliwia. Trasa jest mocno zróżnicowana i wiedzie zarówno przez tereny pustynne i górzyste jak i przez wybrzeża oceanów Atlantyckiego i Pacyfiku. Niestety wciąż niepotwierdzone zostały odcinki przebiegające przez Chile. Wszystko z powodu zagrożenia trzęsieniami ziemi, które od kilku dni nawiedzają ten kraj. Dakarowcy zmagania zakończą 17 stycznia tam gdzie je rozpoczęli, w Buenos Aires.

Dla załogi Małysz/Marton to 4 start w Dakarze. Przed rokiem Polacy zajęli doskonałą 13 lokatą i w tym roku postarają się ją poprawić. Pomóc ma im w tym nowy samochód, który zastąpił Toyotę Hilux. Jest to tylnonapędowy buggy SMG 2015. Wyposażona w 7 litrową jednostkę napędową lekka konstrukcja z włókna węglowego i kewlaru daje argumenty aby nasi dakarowcy walczyli o jeszcze wyższę miejsce na mecie. Sam Małysz potwierdza, że jest to rajdówka z najwyższej półki i różni się od poprzedniego samochodu diametralnie, przede wszystkim prędkościami osiąganymi na pustyni. Również ambicje byłego skoczka narciarskiego dają nadzieję, że w tym roku załoga Orlen Teamu wskoczy do pierwszej dziesiątki, a być może będzie w stanie walczyć o podium.

Przed kierowcami 9 tysięcy morderczych kilometrów, które będą prawdziwym testem dla maszyn, ludzi i ich charakterów. Od początku istnienia rajdu zginęło biorąc w nim udział 20 uczestników, jednak lista ofiar nie obejmuje tylko samych zawodników. Łącznie podczas zmagań w historii Dakaru życie straciło 55 osób. Organizatorzy zapewniają jednak, że bezpieczeństwo z roku na rok jest coraz większe, nie da się niestety uniknąć wypadków, które towarzyszą tak ekstremalnym zmaganiom.