#piłka nożna to kawał historii, to niezapomniane turnieje, fantastyczne spektakle i najliczniej oglądane widowiska na świecie. Każdy z 6 kontynentów ma swoją federacje zrzeszająca kraje i kluby grające w piłkę nożna. Tak oto jest UEFA - Europejska Federacja, CONCACAF - Ameryka Północna, CONMEBOL - Ameryka Południowa, CAF - Afryka, AFC - Azja i OFC - Oceania. Jednak piecze nad wszystkimi tymi organizacjami sprawuje ktoś zupełnie inny, mianowicie Federation Internationale de Football Association, czy też kojarzona bardziej pod skróconą nazwa FIFA. Federacja ta ma pełen monopol na wszystkie rozgrywki piłkarskie, jakie tylko są rozgrywane na naszym globie, od pomniejszych lig aż po najwyższej rangi turnieje jak Mistrzostwa Świata. Wydawać by się mogło, że nie ma nic lepszego niż jeden niezależny od żadnego Państwa organ, który sprawuje władzę nad wszystkimi rozgrywkami, ale czy na pewno?
Zacznijmy od początku, skąd w ogóle wziął się pomysł założenia FIFA. Otóż powstał on z inicjatywy kilku państw, które postanowiły rozgrywać mecze międzynarodowe. W związku, z czym potrzebowały jednostki, która będzie mogła zarządzać tymi meczami, ustalać jednolite zasady i regulaminy rozgrywek, tak właśnie w 1904 roku powstała FIFA, której pierwszym prezydentem został Francuz Robert Guerin. Zaowocowało to powstaniem pierwszych w historii Mistrzostw Świata organizowanych przez ta właśnie federacje. Odbyły się one w Urugwaju i wystąpiło w nich 13 zespołów. Z czasem do FIFA dołączały kolejne Państwa i odbywały się kolejne turnieje, a sama organizacja prężnie się rozwijała, ale dość już o historii. 
Aktualnie i niezmiennie od 1998 roku przewodniczącym Piłkarskiej Federacji jest szwajcar Joseph Blatter. To właśnie za jego kadencji możemy doświadczać i obserwować ze piłka nożna to już nie tylko piękny emocjonujący sport, wzruszenia, emocje pot i łzy, ale także wielkie pieniądze, które w piłce odgrywają coraz większa role. Coraz więcej można usłyszeć o korupcji, skandalach i o kontrowersyjnych wyborach organizatorów Mistrzostw Świata, a coraz mniej o samym futbolu. 
Jedną z pierwszych kontrowersyjnych decyzji Seppa Blattera, świadczących o jego konserwatywności, było stanowcze "NIE" dla powtórek wideo, które mogłyby ułatwić interpretacje przepisów przez sędziego, odczytywanie pozycji spalonych czy też fauli na zawodnikach. Mamy już takie wideo powtórki dostępne w siatkówce, w tenisie ziemnym, które z powodzeniem weszły w życie i są bardzo chwalone przez ekspertów. Jednak taki przepis pozostawia mały margines dla błędu sędziego. Brak tego typu zapisów wideo w piłce nożnej zapewne przez wielu odczytywane jest jako przyzwolenie na naciąganie przepisów. Z pewnością rozwiązanie to nie jest idealne, ponieważ kładzie na sędziego olbrzymia presje - w końcu, jeżeli ma dowód w postaci wideo nie ma prawa się pomylić, a przepisy jednak są elastyczne i czasami pozwalają na puszczenie akcji z duchem gry. Nie mniej jednak takie rozwiązanie z powtórkami wideo wydaje się znacznie efektywniejsze niż to, co możemy obserwować w tej chwili, czyli masę błędów sędziowskich wynikających (miejmy nadzieje) z niedoskonałości ludzkiego oka. 
Kolejnym przykładem na władczość i nieugiętość FIFA były niedawno rozgrywane Mistrzostwa Świata w Brazylii. Otóż brazylijski rząd w 2003 roku dokonał zmian w prawie i całkowicie zakazał sprzedaży alkoholu na stadionach ze względu na duży wskaźnik śmierci wśród fanów. Jednak FIFA za nic sobie wzięła brazylijskie prawo i odpowiedzialność za życie ludzkie i mając na względzie dobro jednego z kluczowych sponsorów mundialu, firmę Budweiser - producenta piwa, stwierdziła, że bez względu na brazylijskie prawo i tak będzie sprzedawać piwo na stadionach i to nie podlega żadnej dyskusji… Jak można się było spodziewać FIFA wymusiła na brazylijskim rządzie zmiany ustawy, na taka, która zezwalała sprzedaż Budweisera i ten złocisty trunek rozlewał się litrami na brazylijskich stadionach. 1:0 dla FIFA.
Następne Mistrzostwa Świata w 2018 roku rozegrane zostaną na terytorium Rosji. Tutaj wybór organizatora nie wzbudził wielu kontrowersji, jednakże po aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosje i konflikcie zbrojnych w tamtym rejonie, a także sankcjach nałożonych przez Europę na państwo rosyjskie słychać wiele głosów z różnych środowisk mówiących o tym, że powinno się odebrać możliwość organizowania mundialu państwu, które zaangażowane jest w zaatakowanie i naruszenie terytorium innego kraju. Kraju, który także może występować na tych mistrzostwach. Jednak Piłkarska Federacja daleka jest od jakichkolwiek ruchów związanych z przenosinami turnieju, a sam przewodniczący Blatter fotografując się z prezydentem Rosji zapewnia, że nie ma żadnych obaw co do zmiany organizatora, co także wzbudza wiele kontrowersji i pozostawia pole do snucia różnych teorii… 
Jednak to nie przeszłość, nie teraźniejszość, a przyszłość jest najlepszym papierkiem lakmusowym tej organizacji. Popatrzmy w odległa przyszłość. Rok 2022, Mistrzostwa Świata w piłce nożnej i turniej rozgrywany w… Katarze!, chcielibyśmy obudzić się z krzykiem, zalani potem i stwierdzić z ulgą, że to tylko zły sen. Jednak to nie sen a jawa i chociaż brzmi bardziej jak powieść sci-fiction, a nie rzeczywistość to właśnie Katar został wybrany przez FIFA gospodarzem mundialu w 2022 roku. Jest więcej niż wiele powodów, dla których kraj ten nie pasuje do koncepcji Mistrzostw. Granie tam meczy piłkarskich przypomina granie w hokeja na kamienistej plaży, czy też w koszykówkę na środku jeziora, jest całkowicie pozbawione sensu. W Katarze bowiem, o tej porze roku, w której rozgrywane są Mistrzostwa Świata, panują 50 stopniowe upały. Może chociaż jest to kraj z głębokimi tradycjami piłkarskimi, dzięki czemu zasłużył na organizacje mundialu? Otóż tez nie! Kraj ten nigdy nie zakwalifikował się do Mistrzostw Świata. Bardziej znany jest z organizacji turnieju tenisowego w Doha, czy też z reprezentacji koszykówki, która zdobyła kilka medali w mistrzostwach swojego kontynentu. Do tego, co rusz dochodzą nas słuchy o tysiącach robotników imigrantów, którzy giną przy budowie katarskich stadionów na mundial, pozbawieni wody i jedzenia umierają z wycieńczenia przy 50 stopniowych upałach. Co na to FIFA z Seppem Blatterem na czele? Czy zareaguje? Skądże, spuszcza na to kurtynę milczenia, plując nam wszystkim w twarz. To wszystko sprawia, że ciężko oprzeć się wrażeniu ze wybór państwa organizatora turnieju w 2022 roku był kierowany czymś więcej niżeli tylko przesłankami czysto sportowymi. 
Bez względu na to, czym staje się FIFA ile złego można o niej powiedzieć i w jaka stronę podąża, piłka nożna nadal pozostanie sportem oglądanym i uwielbianym przez rzesze ludzi na całym świecie i miejmy nadzieje, że chociaż z poziomu murawy sport ten dalej będzie kojarzony z wielkimi emocjami, potem i zaangażowaniem piłkarzy okraszających to wszystko pięknymi bramkami i niezapomnianymi chwilami spędzonymi na stadionie i przed telewizorem.