Od dawna panuje przekonanie, że warsztat trenerski José jest specyficzny: w okresie swojego panowania w klubie "wyciska" ze swoich piłkarzy wszystko co najlepsze, po czym opuszczony przez niego zespół w następnych sezonach rozczarowuje. O przyczynach tej sytuacji pisano już wiele.

Jedni wskazują na wyniszczające metody treningowe Mourinho, które prędzej, czy później muszą dać się we znaki wyeksploatowanym do granic wytrzymałości zawodnikom. Warto tutaj wziąć pod lupę niechętny stosunek do tzw. "systemu rotacji" zawodnikami, który umiejętnie zastosowany, pozwala na odpoczynek przemęczonym piłkarzom. Inni zwrócą uwagę na specyficzną więź, którą portugalski trener wytwarza między sobą a zawodnikami. W momencie odejścia z klubu, nić wzajemnych relacji - przynajmniej tych bliskich, wyczuwalnych - zostaje zerwana, a zawodnik odczuwa emocjonalną tęsknotę, co przekłada się na obniżenie jego formy.

Pierwszym przykładem jest FC Porto, które w pierwszym sezonie po abdykacji Portugalczyka nie zdołało obronić krajowego tytułu, a w Lidze Mistrzów z trudem wyszło z grupy i odpadło już na następnym etapie rozgrywek w potyczce z Interem Mediolan. Odejście z Chelsea, po ponad trzech latach pracy z tym klubem, również nie wyszło angielskiemu zespołowi na dobre. Co prawda "The Blues" zdołali awansować do finału Ligi Mistrzów, jednak wyeliminowanie po drodze Olympiakosu Pireus i Fenerbahce Stambuł nie stanowiłoby kłopotu nawet dla zespołu o klasę gorszego od prowadzonych wówczas przez Guusa Hiddinka Londyńczyków. Nie należy również zapominać, że sezon 2007/2008 zakończył się dla Chelsea bez choćby jednego trofeum. Apogeum "klątwy" nakładanej przez Mourinho na swoje byłe zespoły jest postawa Interu Mediolan po odejściu The Special One. Nerazzuri od 2010 roku nie zdobyli żadnego trofeum poza Pucharem Włoch w sezonie 2010/2011! Do Ligi Mistrzów zakwalifikowali się tylko raz…

Jak zatem wytłumaczyć to, co stało się w zeszłym sezonie z Realem Madryt, rok po odejściu The Special One? Czy czary się skończyły? Czy to przypadek, czy może sprawa warta głębszej analizy? Jedno jest pewne - José Mourinho przestał zdobywać trofea, a drużyny z których odchodzi zaczynają je kolekcjonować. Co Pan na to, Panie Abramowicz?
#piłka nożna