Reklamy
Reklamy

WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Sobotnie (11.XI) marsze, organizowane w różnych miastach Polski w celu uczczenia 99. rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości, po raz kolejny okazały się frekwencyjnym sukcesem. W samym tylko Marszu Niepodległości w Warszawie wzięło udział ponad 60 000 uczestników. Jak można się było spodziewać, otwarte manifestowanie patriotyzmu i przywiązania do polskości bardzo nie spodobało się skrajnej lewicy.

Natychmiast posypały się zwyczajowe oskarżenia o "rasizm", "ksenofobię" a nawet - o "promowanie nazizmu". W ten festiwal absurdalnych oskarżeń wpisał się również lider Platformy Obywatelskiej.

Reklamy

Z jego ust padły słowa, których nie sposób określić inaczej, niż haniebne.

Schetyna: 'Polska miała twarz nazizmu'

Otwarte manifestowanie przywiązania do polskości, jakiego jesteśmy świadkami co roku w Święto Niepodległości, bardzo nie podoba się działaczom skrajnej lewicy. Robią oni co mogą, byle tylko polskiemu patriotyzmowi przyprawić odrażającą twarz rasizmu i ksenofobii, a najlepiej - utożsamić go z nazizmem i w ten sposób zdyskredytować w oczach światowej opinii publicznej jako zjawisko niebezpieczne.

W tym celu nawet najdrobniejsze incydenty są rozdmuchiwane do niebotycznych rozmiarów. Nie inaczej było tego roku. Mniej lub bardziej kontrowersyjne hasła, niesione przez niektórych uczestników Marszu Niepodległości (czego nie sposób uniknąć w 60-tysięcznym tłumie), dały lewicowym mediom i aktywistom pretekst do rzucania najbardziej absurdalnych oskarżeń.

Reklamy

Wszelkie granice przekroczył niejaki Jesse Lehrich (były współpracownik Hillary Clinton), który napisał na Twitterze, że w sobotę "w Warszawie maszerowało 60 000 nazistów". W ten festiwal haniebnych oskarżeń wpisał się #Grzegorz Schetyna, który stwierdził, że "w sobotę w Warszawie i Wrocławiu Polska miała twarz agresji, ksenofobii i nazizmu".

Polecamy inne ciekawe nagranie: Dominik Tarczyński wdeptał w ziemię opozycję totalną: 'Jest wycie? ...' [WIDEO] [VIDEO]

Warto również obejrzeć to wideo: Nitras (PO) znowu robi z siebie pośmiewisko. Rośnie nam drugi Petru? [WIDEO]

Lider PO chce delegalizacji organizatorów Marszu Niepodległości

Grzegorz Schetyna po raz kolejny okazał się do bólu przewidywalny i całą winę zwalił na PiS i Jarosława Kaczyńskiego. To ich - jak się wyraził - "polityka nienawiści" miała sprawić, że Polska tegorocznym Marszem Niepodległości pokazała rzekomą "twarz nazizmu".

Schetyna nie wziął pod uwagę, że swoimi niedorzecznymi wywodami w haniebny sposób obraził dziesiątki tysięcy zwykłych Polaków, którzy z nazizmem nie mają nic wspólnego, a w sobotnich marszach uczestniczyli po to, by świętować rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Reklamy

Lider PO wezwał, by premier Beata Szydło i prezes #Jarosław Kaczyński "odcięli się" od sobotnich wydarzeń. Schetyna uważa także, że należy zdelegalizować organizacje, które przygotowały marsz.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Platforma Obywatelska