Ustawa szybko została wdrożona, zyskując miano ustawy Szyszki - od nazwiska ministra ochrony środowiska Jana Szyszki, który przeforsował bardzo liberalną ustawę o wycince drzew. Według niej od 1 stycznia br. #drzewa i krzewy na działkach, należących do osób fizycznych, można wycinać bez pozwoleń i nadzoru, o ile nie są pomnikami przyrody.

Drzewa i ptaki ofiarą ustawy

Okazuje się, że skutki ustawy są nie tylko dobre, ale i złe. Dobrodziejstwem jest przyzwolenie - możliwość wycinki chorych drzew. Takich, które były zbyt stare i chore, albo zagrażały bezpieczeństwu. W tych przypadkach ustawa wyszła na przeciw wielu właścicielom działek i posesji.

Reklamy
Reklamy

Niestety znaleźli się też tacy, którym ustawa Szyszki otworzyła "furtkę" do zrobienia interesu, albo pozbycia się np. problemu ptasich gniazd. Zaczęły się więc masowe wycinki. Wszystko zgodnie z zasadą, że więcej wyciętych drzew to więcej wolnego terenu, na którym można zbudować bloki mieszkalne lub domy. A na tym z kolei szybko zarobić.

Okazało się, że ofiarami ustawy Szyszki zostały nie tylko drzewa, ale także #ptaki.

'Gniazda w okresie lęgowym nadal będą zrzucane'

- takie stwierdzenie usłyszała Katarzyna, sympatyczka zwierząt i ptaków. Zaniepokoiła ją wycinka drzew, na których od lat zadomowione były gawrony. Ptaki te wyraźnie polubiły miasto, a zwłaszcza park miejski i niektóre ulice. Zamieszkały w tych miejscach niemalże na stałe, zbudowały gniazda i prowadziły swoje ptasie życie.

Katarzyna tak opowiada o zdarzeniu z gawronami - ptakami towarzyskimi: "Wczoraj (18.05) zostały wyrzucone gniazda z pisklętami gawronów na ulicy koło przedszkola.

Reklamy

W referacie Ochrony Środowiska w UM dzisiaj rano usłyszałam: Tam nie było piskląt, a gniazda w okresie lęgowym będą nadal zrzucane, bo zagrażają bezpieczeństwu publicznemu. Tam jest przedszkole, a więc są dzieci i nie może tam być ptasich odchodów. Był wczoraj przy zrzucaniu gniazd mój pracownik i tam żadnych piskląt nie było. Gniazdo było puste. Dodał jeszcze, że mają na to stosowne zezwolenie i nadal koło przedszkola będą zrzucane gniazda z drzew".

No niby i racja, ale co z ochroną gawronów? - pomyślała Katarzyna. Kto dał prawo człowiekowi do zadawania bólu, odbierania życia pisklętom w okresie lęgowym (okres ochronny trwa od 15.marca do października)? Co z nimi - pisklętami gawronów zrobiono? Wyrzucono żywe, czy już zabite? Drzewa wiadomo - wycięto. Jest ustawa...

Puenta

Ustawa Szyszki pozostaje w mocy. Problem w tym - jak jest wdrażana w życie, a przecież wzbudziła nadzwyczaj wiele kontrowersji. Katarzyna, poruszona problemem gawronów dodaje: "Podejrzenie nie jest karalne. Czy rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 6 października 2014 r.

Reklamy

o ochronie gatunkowej zwierząt zostało naruszone? Teoria a praktyka? Teoretycznie jest ochrona, w praktyce można wiele. Ponoć gniazda były puste i drzewa ścięto, bo zagrażały bezpieczeństwu i było stosowne zezwolenie".

A ptaki? One się same nie obronią w żadnym urzędzie. Już nie wrócą do swoich gniazd, do swoich drzew.

źródło:rozmowa Autorki z miłośniczką przyrody

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#przyroda