Jak powszechnie wiadomo, prezydent #Andrzej Duda nie cieszy się sympatią lewaków z "opozycji totalnej". Ludzie ci dają to prezydentowi odczuć na każdym kroku, a w okazywaniu swojej wrogości i niechęci nie cofną się przed niczym. Nawet przed rozpowszechnianiem fałszywych informacji.

Prezydent pod ostrzałem lewaków z 'opozycji totalnej'

Lewacy z "opozycji totalnej" co i rusz zarzucają prezydentowi "łamanie konstytucji", bo Andrzej Duda nie chce tańczyć tak, jak mu zagra lobby prawnicze (jak sami o sobie mówią - "nadzwyczajna kasta ludzi") i jego prominentni przedstawiciele – w tym były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Andrzej Rzepliński. Ponieważ jednak przeciwnicy prezydenta nie potrafią konkretnie wskazać które przepisy i w jaki sposób rzekomo "łamie" głowa państwa - posuwają się do obelg. Ulubioną metodą dezawuowania prezydenta, z lubością stosowaną przez lewaków z "opozycji totalnej", jest insynuowanie, iż Andrzej Duda jest niesamodzielny (oponenci nazywają głowę państwa "marionetką Jarosława Kaczyńskiego").

Jednocześnie ci sami ludzie z typową dla siebie hipokryzją oburzają się, gdy Donald Tusk jest nazywany marionetką Angeli Merkel. Najwyraźniej jednak wyzywanie Andrzeja Dudy od marionetek przestało „opozycji totalnej” wystarczać i jej przedstawiciele postanowili wymyślić coś nowego. Jak się okazało, pomysłowość lewaków nie zna granic i gotowi są oni zrobić aferę nawet z powodu... pomidora!

Lewacy nie potrafią odróżnić pomidora od kiełbasy

W piątek, 3 marca prezydent Andrzej Duda spotkał się na Kasprowym Wierchu na nieoficjalnych rozmowach z prezydentem Słowacji Andrejem Kiską. Obaj politycy rozmawiali m. in. o szczycie Trójmorza, a także o rozwoju infrastruktury drogowej i współpracy gospodarczej. Jednak tematem numer jeden w lewicowych mediach stał się „news”, że Andrzej Duda rzekomo w piątek jadł kiełbasę. Lewacy próbowali zrobić z prezydenta hipokrytę, który podaje się za praktykującego katolika, a nie przestrzega postu.

Szybko wyszło na jaw, że informacja jest fałszywa, a rzekoma kiełbasa okazała się... pomidorem, co zresztą wyraźnie widać na zdjęciu - wystarczy się bliżej przyjrzeć. Lewacy z „opozycji totalnej” powinni więc chyba poszerzyć swoją wiedzę i poćwiczyć odróżnianie kiełbasy od pomidora. Może nie będą się tak kompromitować.

źródło: wpolityce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Jarosław Kaczyński