Sondaż IPSOS opublikowany przez OKO.press, przedstawia Polaków jako mocno podzielonych w ocenie fali protestów antyrządowych, jednak z danych zaprezentowanych przez portal wyłania się także mniej oczywista informacja.

Reklamy

Czy kondycja psychiczna niektórych Polaków jest zagrożona?

Odpowiedzi uczestników badania pokazują, że emocje większości zwolenników opozycji są silnie negatywne: 62 % odczuwa rozczarowanie, 58% złość, 52% lęk. Dla porównania, w obozie popierających obecny rząd 39% odczuwa złość, 33% rozczarowanie, 24% lęk. Negatywne emocje występują niemal dwukrotnie częściej wśród zwolenników opozycji, niż popierających rządzącą partię #PiS.

Dane te silnie kontrastują z przekazem największych liberalnych mediów, które utrwalają w świadomości swoich adresatów przekaz, że Jarosław Kaczyński jest tym, który sieje nienawiść i dzieli Polaków, a jego zwolennicy są najbardziej podatni na tego typu agresywną retorykę. Jak wyjaśnić dysonans pomiędzy tą powszechnie przyjętą przez środowiska liberalne opinią a faktami w postaci świadectwa sympatyków Platformy Obywatelskiej i partii Nowoczesna na temat ich własnego stanu emocjonalnego?

Pomocą służy #psychologia i zjawisko projekcji, zdefiniowane jako "mechanizm obronny polegający na przypisywaniu innym osobom tendencji, myśli, przeżyć, uczuć czy cech, których osoba projektująca nie akceptuje u siebie samej lub też wie, że określona cecha jest źle widziana społecznie (przykład: złodziej wszystkich wokół podejrzewa o skłonności do kradzieży)".

Z projekcją mamy też do czynienia, gdy “matka krzyczy na synka. Uważa, że źle się zachowuje, jest wyjątkowo agresywny. Tak naprawdę, to ona jest agresywna. Projekcja umożliwia matce uniknięcie frustracji (swe nieakceptowane cechy agresywne przypisała dziecku)".

Zdaniem Zygmunta Freuda, zjawisko projekcji jest mechanizmem uzasadnienia agresji przez wzmocnienie przekonania o agresywności świata zewnętrznego i konieczności przed nim obrony - staje się wtedy źródłem zaburzeń paranoicznych.

Czy Jarosław Kaczyński jest ofiarą projekcji politycznych przeciwników i celem nowoczesnego polowania na czarownice?

Wzmianki o masowej histerii pochodzą już ze średniowiecza - w jednym z francuskich klasztorów zakonnica z nieznanego powodu zaczęła miauczeć niczym kot. Niebawem także inne zakonnice wzięły z niej przykład i wkrótce całe zgromadzenie wydawało z siebie dźwięki, przypominające odgłosy kotek w rui. Oddawały się temu nietypowemu zwyczajowi tak długo, aż strażnicy miejscy nie zagrozili im chłostą.

Dramatycznym w skutkach wydarzeniem, wywołanym zbiorową paranoją był proces wiedźm z Salem w latach 1692-1693. W jego wyniku, po serii przesłuchań wykonano dwadzieścia egzekucji, a śmierć poniosło jeszcze pięciu mieszkańców miasteczka i okolic. Wydarzenia z Salem stały się żywym świadectwem ekstremizmu i fałszywych oskarżeń.

Dlaczego wśród elektoratu PO i N. przeważają negatywne emocje?

W świetle danych przedstawionych przez OKO.press, charakteryzujących zwolenników PO i .N jako ponadprzeciętnie przejawiających negatywne emocje, trzeba zwrócić uwagę na treść przekazów serwowanych przez media tradycyjnie wybierane przez tę grupę społeczną - TVN24, Gazetę Wyborczą i portal naTemat. Czy forsowanie opinii, jakoby Kaczyński “siał ziarno nienawiści” oraz był “mistrzem kopania rowów dzielących Polaków” oddziałuje na emocje adresatów, mogąc stać się źródłem zaburzeń wśród elektoratu opozycji?

Być może tak ważna dla zdrowia publicznego kwestia, powinna stać się przedmiotem społecznej debaty oraz zainteresowania inspektorów Ministerstwa Zdrowia.

źródło: OKO.press

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #opozycja