To, co obecnie dzieje się w środowisku skupionym wokół takich mediów, jak stacja telewizyjna #TVN lub dziennik Gazeta Wyborcza, może szokować. Liberalni przedstawiciele czwartej władzy w Polsce dostają od roku prawdziwego obłędu, który jest spowodowany tym, iż w listopadzie 2015 wybory parlamentarne, a wcześniej majowe prezydenckie wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Od tego momentu jesteśmy świadkami wielu demonstracji antyrządowych, które uderzają w znienawidzony przez wielu PiS. Obecna opozycja najwyraźniej nie może pogodzić się z demokratycznym werdyktem wyborów, mimo iż sami uważają się za wzorowych demokratów. Mieliśmy również do czynienia z wieloma prowokacjami, które były związane z odmienną pod względem ideologicznym polityką obecnego rządu Beaty Szydło.

Pierwsza najbardziej popularna dotyczyła wychodzenia z kościołów kobiet, które podczas odczytywania listu Episkopatu Polski dotyczącego zakazu aborcji demonstracyjnie opuszczały katolickie świątynie. Najnowsza akcja natomiast niejedną osobę mogła nieźle rozbawić. Otóż dziennikarz Gazety Wyborczej postanowił przebrać się za czarnoskórego mężczyznę, a następnie udał się na marsz, aby przysłowiowo "szukać guza". Całą sprawę nagłośniły "Wiadomości #TVP", które w dość zabawny sposób wyśmiały pomysłowość redaktora.

Odkąd w Polsce zmieniła się władza, również w Telewizji Publicznej zaszły dosyć zauważalne zmiany. Ostatnimi czasy TVP przeżywa dosyć niezłą passę w popularnym „masakrowaniu” coraz to kolejnych polityków i celebrytów, którzy – delikatnie mówiąc – niezbyt pasują obecnie rządzącym elitom z PiS. Niedawno chociażby Adrian Klarenbach dosłownie jednym zdaniem zmiażdżył posła PO. Faceta aż zatkało, gdy usłyszał celne pytanie prowadzącego. I nic dziwnego, riposta była bowiem wyśmienita w swojej prostocie.

Inny przykład, chociaż już niezbyt związany z samą telewizją, ponownie pokazuje, że stare układy w Polsce zaczynają coraz mocniej obrywać ze wszystkich możliwych stron. Otóż w Rzeszowie podczas jednego ze spotkań z byłym prezydentem staruszek zabrał na chwilę głos i przy pełnej sali wyśmiał Lecha Wałęsę. Co ciekawe, puenta była tak dobra, że nawet sam Bolek zaśmiał się, słysząc słowa starszego mężczyzny. W sumie trudno było zareagować inaczej niż zamienić je w żart i potraktować jako nieszkodliwe zrzędzenie starca. W innym przypadku ten incydent mógłby zakończyć się jeszcze większą kompromitacją.

źródło: facebook.com, fanpage: MaxTV-fan

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #KOD