W dniu wczorajszym (11.11.2016) w Bukareszcie odbył się mecz eliminacji do mistrzostw świata w piłce nożnej pomiędzy reprezentacjami Rumunii oraz Polski. Spotkanie, jak wiemy, zakończyło się pewnym zwycięstwem biało-czerwonych 3-0 po bramce Kamila Grosickiego oraz dwóch kapitalnych trafieniach niezawodnego Roberta Lewandowskiego. Na meczu jak i po nie brakowało jednak incydentów. W trakcie gry kapitan reprezentacji Polski, czyli Robert Lewandowski, został ogłoszony petardą, która została rzucona z sektora zajmowanego przez kibiców gospodarzy. Niestety dla dziennikarzy liberalnego medium całe wejście na żywo z Bukaresztu zakłócił im jeden z polskich kibiców, który dopingował nasz zespół. Mężczyzna na żywo podkreślił, że nie lubi stacji TVN24, ponieważ ma własny ogląd na rzeczywistość i przez to często kłamie. Reporter po tej wypowiedzi zręcznie próbował zmienić temat i zachęcić mężczyznę do zabrania głosu w sprawie samego meczu.

Nie jest to pierwsza tego typu kompromitacja stacji. Było ich już naprawdę wiele, a podobnego typu sytuacja miała miejsce po meczu Polska-Dania w Warszawie, kiedy to #Kibice na żywo zaczęli wykrzykiwać hasła "j***ć, j***ć #TVN!" Liberalny przedstawiciel czwartej władzy w kraju traci z dnia na dzień na wiarygodności. Parę dni temu w wyniku ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich w USA, widzowie stacji jak i również internauci mogli usłyszeć prawdziwy lament Jolanty Pieńkowskiej, której wyraźnie zwycięstwo Donalda Trumpa się nie spodobało. Zrozpaczona dziennikarka pytała, co teraz będzie i jak dalej żyć w tej nowej okropnej rzeczywistości.

TVN traci wiarygodność i zyskuje sobie wrogów wśród polskiego społeczeństwa, któremu to stacja kojarzy się przede wszystkim z manipulacją oraz stronniczością. W środę na antenie TVN24 gościł Lech Wałęsa, który skompromitował się swoimi filozoficznymi wywodami na temat demokracji i Donalda Trumpa, ponownie próbując zabłysnąć w roli politycznego eksperta.

TVN szuka sensacji

Po samym meczu sensacji zaczęli szukać reporterzy stacji TVN24, którzy chcieli pominąć fakt dobrego spotkania polskich piłkarzy i próbowali poruszyć temat małych bijatyk wywiązanych pomiędzy polskimi kibicami. Jak widać, ważniejsze okazały się pogoń za sensacją oraz próby potwierdzenia swojej linii ideologicznej niż kolejna, w pełni zasłużona, wygrana naszej narodowej reprezentacji.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione #Mistrzostwa Świata