Podczas demonstracji organizacji pro-life doszło do ostrych starć pomiędzy działaczami wcześniej wymienionego ruchu społecznego a aktywistkami środowisk feministycznych, które atakowały również zabezpieczających marsz policjantów. Z informacji podanej na fanpejdżu "Niezależne wiadomości Polska i Świat" wiemy, że doszło prawdopodobnie do zbezczeszczenia polskiego godła. #Feministki były bardzo agresywne, co można zaobserwować na poniższym nagraniu, gdzie bez żadnych hamulców okładały pięściami służby mundurowe. Feministki, które są bardzo blisko związane ze środowiskami lewicowymi, na co dzień walczą również o zagrożoną w Polsce demokrację (w ich opinii). Zapominają jednak, że prócz nich prawo do wygłaszania swojego poglądu na omawiane tematy mają również inni obywatele, a w tym przypadku obrońcy życia poczętego. Na początku października działaczki środowisk feministycznych razem z posłanką Nowoczesnej Joanną Scheuring-Wielgus zaczęły bezmyślnie skandować "dość dyktatury kobiet". Dla posłów N. to nie nowość, mistrzem kompromitacji w zakresie polityki oraz mediów jest bez wątpienia Ryszard Petru, który ostatnio ośmieszył się, kalecząc grę w ping-ponga. Dobry humor gwarantowany!

Spór wokół aborcji

Spór wokół prawa aborcyjnego w Polsce trwa w najlepsze i niewiele wskazuje na to, aby wkrótce miał zostać rozwiązany, a tym bardziej na drodze pokojowych negocjacji. Obie strony konfliktu są dosyć zawzięte w swoich przekonaniach i nie zamierzają iść na ustępstwa. Organizowane są kolejne Czarne Marsze, za którymi stoją środowiska liberalne i feministyczne, jak również manifestacje zwolenników polityki pro-life, czyli chroniącej życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Z pewnością jest to temat trudny i zajmujący, ale spójrzmy prawdzie w oczy – pojawił się akurat wtedy, gdy na scenę weszły umowy CETA i TTIP, które mogą poważnie zagrozić naszemu wewnętrznemu rynkowi. Sporo osób oraz organizacji już podnosiło ten problem, nie tylko opisując szerzej sprawę w mediach społecznościowych, ale nawet organizując demonstracje, które cieszyły się dosyć udaną frekwencją. Czy w takim razie możemy tutaj mówić o zaplanowanej akcji politycznej (o skali globalnej), mającej na celu przepchnięcie niekorzystnych dla nas ustaleń? Podobne „zasłony dymne” pojawiały się w okamgnieniu oka, gdy tylko wychuchały jakieś partyjne afery albo na jaw wychodziły przeróżne machlojki elit u władzy. Przypadek? Nie sądzę

źródło: facebook.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione #Czarny Marsz #pro life