Program Rodzina 500+, w ramach którego rodzice otrzymują 500 zł na drugie i kolejne dziecko, programy mieszkaniowe typu Mieszkanie dla Młodych (a wcześniej Rodzina na Swoim), zapowiadany kolejny program Mieszkanie na Wynajem - to tylko przykłady działań, mających na celu podniesienie poziomu dzietności Polaków i odwrócenie niepokojącego trendu. Rząd co rusz deklaruje, że jedną z głównych jego inicjatyw ma być ułatwienie młodym Polakom startu w dorosłość i finansowa pomoc państwa w wychowywaniu #dzieci. Czas już najwyższy na takie działania. Polaków z roku na rok ubywa, młodzi ludzie nie kwapią się do zakładania własnych rodzin, a tym bardziej do posiadania potomstwa. Praca na umowach śmieciowych, mieszkanie kątem u rodziców i niepewna perspektywa na przyszłość - to wszystko powoduje, że rodzenie dzieci schodzi na dalszy, często bardzo odległy plan.

Polaków ubywa, czas na zdecydowane działania

Jak wynika z szacunków GUS, z końcem czerwca bieżącego roku liczba ludności Polski wyniosła nieco ponad 38 mln 420 tys. i było to mniej o około 27 tys. niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Tylko w tym roku o 9 tys. osób więcej zmarło niż urodziło się, a niemal o 6 tys. więcej na stałe z Polski wyjechało niż się osiedliło. Po niewielkim wzroście liczby populacji, jaki miał miejsce w latach 2008 - 2011, mamy stały trend malejący i liczba ludności Polski zmniejsza się rok do roku.

Pojawia się jednak - jeszcze słabe - światełko w tunelu. W pierwszej połowie tego roku liczba urodzin była o około 10 tys. większa niż przed rokiem. Efektem rządowych zachęt, w tym bardzo popularnego programu Rodzina 500+, może być utrzymanie się wzrostu urodzeń. Wiele kobiet mówi otwarcie, że dzięki temu programowi nie obawiają się tak bardzo kosztów utrzymania dziecka i będą mogły sobie pozwolić na większą rodzinę. Szczególnie dużo porodów odnotowano w tym roku w grupie kobiet w wieku powyżej 30 lat, co może świadczyć o uzyskaniu stabilizacji ekonomicznej po latach walki o pozycję na polu zawodowym. Niebagatelny wpływ na dzietność ma również malejące od kilku lat bezrobocie. Obecny poziom bezrobocia 8,8% jest najniższy od kilkunastu lat, a liczba bezrobotnych spada z miesiąca na miesiąc i nie jest to tylko efekt podejmowania prac sezonowych.

Co istotne - o kilkanaście tysięcy w pierwszym półroczu tego roku zwiększyła się liczba zawieranych małżeństw, przy jednoczesnym spadku o kilka tysięcy liczby rozwodów. To także może być sygnałem, że młodzi czują się pewniej i bezpieczniej oraz bardziej optymistycznie patrzą na przyszłość.

Polacy a przyszłość Unii Europejskiej

Nie wiadomo jeszcze, jaki wpływ na polską dzietność i emigrację będzie miał Brexit. Polki chętnie wyjeżdżały do Wielkiej Brytanii i chętnie rodziły tam dzieci. Eksperci przewidują, że póki Wielka Brytania ostatecznie nie opuści Unii Europejskiej, emigracja do tego kraju będzie utrzymywać się na zbliżonym do obecnego poziomie. Już zaczyna się mówić o fali osób powracających, choć Polacy na Wyspach Brytyjskich w zdecydowanej większości twierdzą, że chcą na emigracji pozostać.

Zwiększenie dzietności Polaków jest bardzo ważne z ekonomicznego punktu widzenia. Tym bardziej, że rząd planuje obniżenie wieku emerytalnego, a przecież na świadczenia obecnych i przyszłych emerytów ktoś musi pracować. Jeśli liczba emerytów będzie cały czas rosnąć a liczba pracujących maleć (jak to wygląda obecnie), świadczenia emerytalne zostaną obniżone, choć już teraz średnie emerytury z ZUS pozostawiają wiele do życzenia.

Tak czy inaczej, zwiększenie dzietności Polaków może przynieść same plusy. Polska gospodarka rozwija się i potrzebuje rąk do pracy, podobnie jak Unia Europejska i jej gospodarka, która wbrew malkontentom i sceptykom istnieje i będzie istnieć.

źródło: forsal.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #społeczeństwo #finanse