Ustawa z dnia 6 lipca 2016 roku, nowelizująca tzw. ustawę tytoniową, będzie mieć dla całej branży tytoniowej ogromne znaczenie. Szczególnie odczuwalna będzie dla amatorów papierosów elektronicznych, po raz pierwszy bowiem w polskim systemie prawa pojawią się regulacje, dotyczące właśnie e-palenia. Co nie dziwi - odnośnie e-papierosów ustawa przewiduje szereg ograniczeń, w tym analogicznych do tych, jakie obowiązują już tradycyjne wyroby tytoniowe do palenia. Ustawa wprowadza do polskiego systemu prawnego wiele nowych pojęć, jak np. nowatorskie wyroby tytoniowe. To ważne, bowiem będą one podlegać takim samym regulacjom, jak zwykłe #Papierosy. Najistotniejszą z wprowadzanych zmian jest zakaz palenia e-papierosów w miejscach publicznych czy środkach komunikacji miejskiej, możliwość korzystania z papierosów elektronicznych jedynie w wyznaczonych strefach itp.

Unia Europejska niezbyt łaskawa dla e-palaczy

Nowelizacja ustawy jest konsekwencją wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 3 kwietnia 2014 roku w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich w sprawie produkcji, prezentowania i sprzedaży wyrobów tytoniowych i powiązanych wyrobów (...). W rezultacie powszechne obecnie zakazy palenia w formie znaków graficznych zostaną uzupełnione o oznakowania, dotyczące papierosów elektronicznych. Lokale gastronomiczne nadal będą mogły przeznaczać jedno ze swoich pomieszczeń do użytku przez palaczy, z tą jednak różnicą, że jeśli pomieszczenie to przeznaczone będzie do palenia jedynie papierosów elektronicznych, nie obowiązuje nakaz zapewnienia jego wentylacji. Pewne ograniczenia zostaną także wprowadzone w zakresie udostępniania elektronicznych papierosów i liquidów - nie wolno będzie udostępniać ich osobom poniżej 18-go roku życia, a w celu weryfikacji wieku nabywcy sprzedający e-papierosy i liquidy będzie mógł żądać okazania dowodu osobistego.

Papierosów elektronicznych oraz akcesoriów do nich nie kupimy już w szpitalach, szkołach, obiektach sportowych i rekreacyjnych. Tyle, że dla amatorów e-palenia to akurat najmniejszy problem. Najbardziej odczuwalną zmianą jest całkowity zakaz handlu e-papierosami i liquidami przez internet. Marginalne znaczenie dla palaczy będzie miał za to zakaz sponsorowania klubów piłkarskich i wydarzeń przez producentów produktów, związanych z e-paleniem.

Problemy dystrybutorów papierosów elektronicznych i akcesoriów mogą pojawić się również w związku z importem tych produktów czy ich produkcją. Wprowadzenie do obrotu będzie wymagało dokonania zgłoszenia do Inspektora do spraw Substancji Chemicznych oraz wyznaczenia osoby kontaktowej na terytorium Unii Europejskiej. Opakowania z substancjami do napełniania papierosów elektronicznych mają obowiązkowo zawierać pełny skład substancji, ma ona mieć również ograniczoną ustawowo maksymalną zawartość nikotyny. Podobnie, jak w przypadku tradycyjnych papierosów, na opakowaniach liquidów mają pojawić się ostrzeżenia zdrowotne w języku polskim.

Elektroniczne papierosy coraz bardziej popularne

Papierosy elektroniczne szybko podbiły polski rynek. Niektórzy traktują je jako alternatywę, mającą pomóc w rzuceniu (czy chociaż ograniczeniu) papierosów tradycyjnych, nietrudno jednak zauważyć, że od pewnego czasu kreowana jest swoista moda na tzw. wapowanie - palenie papierosów elektronicznych. Ograniczenia ustawowe z pewnością są potrzebne - po elektroniczne papierosy sięgają coraz młodsi, a póki co brak jest ostatecznych i jednoznacznych badań, potwierdzających czy i na ile e-papierosy są szkodliwe. Zwolennicy e-palenia podkreślają szereg pozytywnych aspektów tych produktów - brak substancji smolistych, brak brzydkiego zapachu, ograniczone skutki uboczne dla palaczy biernych itp. O ile sama regulacja ustawowa branży jest z pewnością potrzebna, tak wydaje się, że unijne regulacje poszły nieco za daleko, szczególnie w kontekście kupowania e-papierosów i akcesoriów do nich na odległość.

źródło: prawnik.pl #Unia Europejska #polskie prawo