Wg najnowszego sondażu CBOS, 55% Polaków nie chce uchodźców w naszym kraju. Czy słusznie? Jakie szanse i zagrożenia przynoszą ze sobą? To pytanie, przed którym stanęła Polska i Europa. Uchodźca - to, wg Konwencji Genewskiej osoba, która wskutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu np. rasy, religii lub przynależności do określonej grupy społecznej, nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Ta sucha, rzeczowa definicja nie ukazuje jednak złożoności zjawiska, jakie od pewnego czasu nasila się w Europie.

Polska

Corocznie w naszym kraju szuka schronienia od kilku do kilkunastu tysięcy uchodźców. Tylko kilkuset z nich otrzymuje zgodę na pobyt. Obecnie schronienia oczekują u nas głównie Czeczeni, Ukraińcy, Gruzini oraz w mniejszej liczbie - Armeńczycy, Syryjczycy, Somalijczycy, Afgańczycy i Białorusini. Odnalezienie się w polskiej rzeczywistości nie jest dla nich łatwe. Głównym problemem jest znalezienie pracy i zintegrowanie się z polskim społeczeństwem. Nie ułatwiają tego traumy przeżyte w kraju pochodzenia i niechęć miejscowych.

Strach przed imigrantami z Afryki i Bliskiego Wschodu jest u Polaków szczególnie widoczny. O ile np. Ukraińców jesteśmy gotowi tolerować (61% badanych przez CBOS popiera ich przyjmowanie), większość z nas obawia się inwazji islamu. Spośród dużych krajów Unii, tylko Włosi wyrażają większą niechęć do tej religii. Oni jednak ponoszą koszty wędrówki ludów islamu. My, jak na razie - nie. W Polsce muzułmanie stanowią 0,1% populacji, większość z nas żadnego nie zna. Francuzi, którzy mają ich 7,5%, zamachy i krwawe zamieszki za sobą, w większości są do nich nastawieni przyjaźnie. Wygląda na to, że nasza niechęć jest wygenerowana przez media. 

Europa

Po zakończeniu II Wojny Światowej społeczeństwa zachodu Europy chętnie przyjmowały przybyszów ze swoich dawnych kolonii i z ZSRR. Kres nastąpił w latach siedemdziesiątych na skutek czynników gospodarczych i wzrastającej liczby migrantów. W kolejnych dekadach uchodźcy stali się liczniejszą grupą niż migranci ekonomiczni. Obecnie zaostrzona polityka migracyjna współistnieje z ogromną liczbą wniosków o azyl (1,2 miliona w 2015 r.). Główne cele uchodźców to Niemcy, Francja, Szwecja, Wielka Brytania i Włochy. W związku z sytuacją na świecie wśród uchodźców dominują Syryjczycy, Czeczeni, Afgańczycy i Irakijczycy. Podjęte przez UE działania, m.in odsyłanie ich do Turcji czy karanie przewoźników, nie są w stanie zatrzymać napływu. Powodują za to dramatyczne sytuacje, np. zatonięcia na morzu.

Większość uchodźców to młodzi, zdrowi mężczyźni, co budzi niepokój i podejrzenia. Do pewnego stopnia tłumaczy to jednak fakt, że tam skąd przybywają, to właśnie oni najczęściej giną.

Stereotypy

Ilu wśród uchodźców to potencjalni terroryści, a ilu tylko ratuje swoje życie? Nie wiemy. Trudno też odpowiedzieć jak Polska poradziłaby sobie ze znacznie większymi niż do tej pory liczbami uchodźców. W asymilacji nie pomaga stereotypowe widzenie uchodźcy jako przestępcy i wielodzietnego (poziom dzietności wśród uchodźców jest bardzo zróżnicowany, zależy m.in od warunków ekonomicznych i kultury kraju pochodzenia) islamskiego radykała. Należy jednak pamiętać, że nie ma jednego islamu. Różnice pomiędzy jego odłamami, kulturami poszczególnych krajów i indywidualnymi interpretacjami mają ogromne znaczenie. Nie jest możliwe zdelegalizowanie islamu ani wymuszenie sekularyzacji. Uchodźcy muszą jednak przestrzegać reguł kraju w którym przebywają. W przeciwnym wypadku sytuacja wymknie się spod kontroli. Zasymilowani uchodźcy mogą pomóc starzejącym się gospodarkom UE. Jedynie dobra wola obydwu stron może rozwiązać ten kryzys.

Wielu uchodźców to potencjalne zagrożenie, równie wielu potrzebuje pomocy aby przeżyć. Niektórzy po prostu szukają lepszego życia. Podobnie jak co czwarty Polak, który żyje poza granicami kraju.

źródło: uchodzcy.info

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam #kryzys uchodźczy